Pożar grobu Łukasza Litewki w Sosnowcu. Policja ujawnia, co ustalono na miejscu
Pożar grobu Łukasza Litewki poruszył nie tylko Sosnowiec, ale i całą Polskę. W środę przed południem świadkowie zauważyli dym nad miejscem pochówku polityka, a ogień zajął wiązanki i znicze ustawione przy nagromadzonych dekoracjach. Straż pożarna szybko opanowała sytuację. W mediach pojawił się już pierwszy komentarz policji ws. okoliczności zdarzenia.

W środę 27 maja 2026 roku przed południem na cmentarzu w Sosnowcu nad grobem Łukasza Litewki uniósł się dym, a płomienie objęły część wiązanek i zniczy ustawionych przy dekoracjach. Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną, a sytuacja została szybko opanowana. Policja, która sprawdziła okoliczności zdarzenia, przekazała wstępne ustalenia z miejsca pożaru.
Pożar grobu Łukasza Litewki. Jest komentarz policji
Zgłoszenie do straży pożarnej wpłynęło o godz. 11.34. Ogień pojawił się wśród wiązanek zlokalizowanych tuż przy miejscu pochówku oraz zniczy, których od pogrzebu stale przybywa. Interwencja ws. pożaru grobu Łukasza Litewki nie przerodziła się w długą akcję i nie wymagała skomplikowanej interwencji.
O godz. 11.34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę, doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków
Sytuacja zwróciła uwagę tysięcy internautów, którzy zastanawiają się przede wszystkim nad przyczyną pożaru. Nowe światło na sprawę rzuca pierwszy komentarz Policji uzyskany przez redakcję Wirtualnej Polski. Potwierdzono, że zgłoszenie dotarło do funkcjonariuszy około godz. 11.30 i dotyczyło zapalenia się kwiatów, najprawdopodobniej od znicza.
Potwierdzam, około godz. 11.30 otrzymaliśmy zgłoszenie. Zapaliły się kwiaty, najprawdopodobniej od znicza
W dalszych słowa podkom. Mogielski przedstawił prawdopodobny przebieg zdarzeń.
Policja zabrała głos ws. prawdopodobnej przyczyny pożaru grobu Łukasza Litewki
Ze wstępnego komentarza policji wiadomo, co mogło być przyczyną pożaru grobu Łukasza Litewki. Silny wiatr mógł przewrócić znicz albo doprowadzić do jego pęknięcia. Gdy w jednym miejscu stoi ich bardzo dużo, ryzyko zapalenia zgromadzonych na grobie przedmiotów rośnie.
Najprawdopodobniej silny wiatr przewrócił znicz albo spowodował jego pęknięcie. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo
Warto zaznaczyć, że od dnia pogrzebu grób Łukasza Litewki niemal nie pozostaje pusty. Mieszkańcy i osoby, które ceniły jego społeczną działalność, regularnie przynoszą nowe kwiaty, znicze i pamiątki.
Zobacz także:
- Partnerka Łukasza Litewki zabrała głos po pożarze grobu. "Strach i ból każdego dnia"
- Partnerka Łukasza Litewki nagle zabrała głos. „Czy tym, co napiszę, się narażę? Zapewne tak”
