Pożar grobu Łukasza Litewki na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu 27 maja 2026 roku wstrząsnął całą Polską. Według relacji PSP zgłoszenie od obecnych na miejscu wpłynęło o 11.34. Wiadomo, że na miejscu pojawiła się też policja.

WIDEO

player placeholder

Pożar grobu Łukasza Litewki. Zawiadomienie spłynęło o 11.34

Zaczęło się od zauważenia nad nekropolią w Sosnowcu dymu. W godzinach przedpołudniowych na miejsce wezwano Państwową Straż Pożarną w Sosnowcu. Zgłoszenie zostało przyjęte o 11.34, a strażacy po dotarciu na miejsce zastali ogień przy grobie. Dla Faktu krótkiego komentarza udzielił rzecznik PSP w Sosnowcu Tomasz Dejnak:

O godz. 11.34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę, doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków.

Kilka godzin później w mediach pojawił się kolejny komentarz w sprawie pożaru odnoszący się do obecności na miejscu policji.

Zobacz także:

Policja pojawiła się na miejscu pożaru grobu Łukasza Litewki

Grób Łukasza Litewki od dnia pogrzebu przyciąga wiele osób, które przychodzą oddać mu hołd. To widać również po liczbie pozostawianych zniczy i wiązanek. Sosnowiecka straż pożarna wskazała prawdopodobny mechanizm, który mógł doprowadzić spłonięcia grobu Łukasza Litewki, tłumacząc, że jedna z wiązanek mogła zostać ułożona zbyt blisko płonącego znicza. W komentarzu uzyskanym przez Świat Gwiazd, rzecznik PSP w Sosnowcu Tomasz Dejnak wskazał, że na miejscu pojawiła się również policja, która zajmie się ustalaniem konkretnych przyczyn pożaru.

Tak, odnotowaliśmy takie zdarzenie. Straż pożarna została zadysponowana do powstrzymania pożaru i usunięcia jego skutków. Na miejscu była obecna też policja i to ona zajmie się ustalaniem przyczyn pożaruprzekazał mł. bryg. Dejnak.

Grób Łukasza Litewki regularnie odwiedzany jest przez żałobników

Łukasz Litewka, założyciel fundacji #TeamLitewka i znany w Sosnowcu społecznik, zginął tragicznie 23 kwietnia. Podczas jazdy na rowerze został śmiertelnie potrącony przez samochód osobowy. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 29., a od tego czasu cmentarz przy ul. Zuzanny stał się dla wielu osób punktem, do którego wracają, czasem regularnie.

Zobacz także: