Potwierdziły się wieści ws. Dominiki Ostałowskiej. Latami próbowała tego uniknąć
O życiu osobistym Dominiki Ostałowskiej wiadomo stosunkowo niewiele. Aktorka bardzo chroni swoją prywatność, szczególnie jeśli chodzi o sferę uczuciową. Niedawno jednak zdobyła się na szczere wyznanie na temat ślubu. Dlaczego nigdy się na niego nie zdecydowała?

Dominika Ostałowska, znana widzom jako Marta z "M jak miłość", po latach wprost powiedziała, dlaczego nigdy nie zalegalizowała swoich związków. Aktorka przyznała w rozmowie z Plejadą, że świadomie odkładała temat ślubu. Powód może jednak zaskoczyć.
To dlatego Dominika Ostałowska nigdy nie wyszła za mąż
Dominika Ostałowska nie ukrywa, że w jej życiu były dwa poważne związki, które z zewnątrz mogły wyglądać jak gotowy scenariusz na ślub. Ona jednak od początku stawiała sprawę jasno: nie miała potrzeby legalizowania relacji. Jak wyjaśniła w rozmowie z Plejadą, obserwowała wcześniej, że gdy wchodzą w grę urzędy, dokumenty i formalne zobowiązania, nawet rozstanie potrafi stać się znacznie trudniejsze.
Mówiłam, że to dużo zachodu, że to nie jest dobry moment, że są ważniejsze sprawy. Krótko mówiąc, odkładałam temat na później
Aktorka przyznała, że partnerzy próbowali przekonać ją do zmiany zdania, ale bez skutku.
Nigdy nie marzyłam o ślubie, nigdy poważnie o nim nie myślałam. Miałam poczucie, że w moim przypadku nie byłby to najlepszy pomysł
Związki Dominiki Ostałowskiej
Jednym z najważniejszych rozdziałów w jej życiu był związek z aktorem Hubertem Zduniakiem. Ostałowska miała 27 lat, gdy się poznali: ona pracowała już jako wschodząca gwiazda stołecznego Teatru Ateneum, on kończył studia aktorskie w Warszawie. Szybko zostali parą, a w 2002 roku powitali na świecie syna.
Wokół ich relacji narastało wtedy wrażenie, że brakuje już tylko jednego elementu, by domknąć obraz „idealnej” rodziny. Tymczasem, mimo wspólnego życia i rodzicielstwa, związek nie był tak sielski, jak mogło się wydawać z zewnątrz. Ostatecznie oboje uznali, że lepszym wyjściem będzie rozstanie i pójście własnymi drogami.
Po rozstaniu ze Zduniakiem media zaczęły łączyć aktorkę z Mariuszem Malcem, reżyserem „M jak miłość”. Ten związek szybko stał się tematem głośnych komentarzy, bo poprzednia partnerka Malca publicznie oskarżyła Ostałowską o rozbicie rodziny. To wtedy do aktorki na długo przylgnęła etykieta femme fatale.
Wiedziałam, że jako aktorka często byłam przez ten pryzmat odbierana i że on zaczyna funkcjonować niezależnie ode mnie. Bolało mnie przede wszystkim to, że powielano obraz, który nie miał wiele wspólnego z prawdą
Relacja z Mariuszem Malcem również nie przetrwała próby czasu. Po jej zakończeniu aktorka miała podjąć zdecydowaną decyzję, że nie wpuści już do swojego życia żadnego mężczyzny.
Zobacz także: Kolejny cios w stronę Prokopa po rozstaniu. Nie mógł tak tego zostawić
Królikowski wydał oświadczenie po zarzutach Opozdy. Aktorka już zareagowała
