Reklama

Informacja o śmierci Łukasza Litewki poruszyła opinię publiczną, wywołując liczne reakcje zarówno w środowisku politycznym i medialnym, jak i wśród obywateli. Wspomnienia i wyrazy współczucia płyną z różnych stron kraju, podkreślając skalę emocji związanych z tą tragedią. W dniu planowanych uroczystości pogrzebowych Szymon Hołownia opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis.

Przejmujący wpis Szymona Hołowni przed pogrzebem Łukasza Litewki

Łukasz Litewka był powszechnie znany ze swojej działalności charytatywnej na rzecz bezdomnych zwierząt oraz wsparcia dla chorych dzieci. Poseł zginął tragicznie 23 kwietnia w wypadku drogowym. W środę, 29 kwietnia, odbędzie się pogrzeb Łukasza Litewki.

Dzień przed uroczystościami pogrzebowymi posłowie w Sejmie uczcili pamięć Łukasza Litewki, oddając mu hołd i wyrażając szacunek dla jego pracy oraz zaangażowania. W budynku parlamentu wystawiono również księgę kondolencyjną, w której można było wpisać słowa wsparcia i wspomnienia.

Teraz, tuż przed pogrzebem, Szymon Hołownia opublikował w mediach społecznościowych wpis upamiętniający zmarłego polityka.

Dziś pogrzeb Łukasza Litewki. Przeżyję go tam, gdzie się ostatnio widzieliśmy - na sali sejmowej, prowadząc obrady. Wpisując się wczoraj do księgi kondolencyjnej, patrzyłem raz jeszcze na żałobę po nim, która rozlała się po kraju szeroką falą
rozpoczął wpis.

Poruszające słowa Szymona Hołowni

W swoim wpisie Szymon Hołownia odniósł się do skali reakcji, jaka towarzyszyła informacji po śmierci Łukasza Litewki. Zwrócił uwagę, że poruszenie wyszło daleko poza środowisko polityczne.

Dlaczego szeroką aż tak: od prezydentów i premierów, przez wszystkie partie, miasta, szkoły, internety? Bo - tak to widzę - była nie tylko żałobą po Łukaszu, ale po nas samych. Po takich nas, którymi chcemy być, ale za często coś z takimi nami wygrywa: zmęczenie, nieufność, beznadzieja, brak wiary w ludzi, polityka
dodał Hołownia.

W dalszej części wpisu Szymon Hołownia rozwinął swoją refleksję, opisując emocje, jakie - jego zdaniem - wywołała ta tragiczna wiadomość. Podkreślił, że poruszenie to dotyczy nie tylko samej osoby zmarłego, ale także głębszej potrzeby wspólnoty i wzajemnego wsparcia.

To obudzona nagle, nagle uświadomiona żałoba po świecie, za którym w sercu tęsknimy: w którym ludzie są dobrzy, wspierają, tulą, ratują, poświęcają się - są ludźmi. Za wspólnotą, która daje poczucie bezpieczeństwa, bo gdy jest źle - ludzie skrzykują się, by pomóc, nie by pisać durne komentarze w internecie. Takiego świata mamy dużo w rodzinach, przyjaźniach. Coś zaczyna szwankować, gdy z ludzi zmieniamy się w ludzkość, z jednostek w tłum. Łukasz dowiódł nam jednak, że nawet wtedy - jeśli chcemy - jesteśmy lepsi, niż sami o sobie sądzimy. Że jeśli tylko zechcemy dobra - razem możemy wszystko, naprawdę możemy zrobić lepszy świat
kontynuował.

Polityk w swoim wpisie podkreślił również znaczenie codziennych, prostych gestów dobra, które - jego zdaniem - budują prawdziwą zmianę. Odniósł się przy tym do postawy Łukasza Litewki, wskazując ją jako przykład konsekwentnego działania na rzecz innych.

Tyle że my często mamy inne, ważniejsze zajęcia. Swoje wojny, zmartwienia, mądrości. Łukasz nie pomógł tylko tym, którym pomógł. Nam pomógł jeszcze bardziej. Przypomniał, że mamy w sobie kogoś, kogo nam czasem bardzo brak. Odszedł dobry człowiek
czytamy.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...