Plotkowali o ich romansie. Teraz wypaliła: „Kocham Marcina Prokopa”
W kwietniu Marcin Prokop i jego żona ogłosili rozstanie po ponad 20 latach. Później w mediach pojawiły się sensacyjne plotki o romansie prowadzącego „Dzień dobry TVN” i młodszej wokalistki. Doniesienia szybko zdementowano, ale teraz słowa artystki znów rozgrzały sieć. Rozpływała się nad Prokopem.

Mery Spolsky odniosła się do plotek o rzekomym romansie z Marcinem Prokopem, które wybuchły po jego rozwodzie. W wywiadzie przyznała, że fałszywe doniesienia ją zaskoczyły, a jednocześnie zasypała dziennikarza komplementami.
Plotkowano o romansie Marcina Prokopa i Mery Spolsky. Wokalistka zdementowała doniesienia
W ostatnich dniach w sieci zaczęły krążyć spekulacje dotyczące Mery Spolsky i Marcina Prokopa, prowadzącego „Dzień dobry TVN”. Wątek wybuchł ze zdwojoną siłą po medialnych informacjach o rozwodzie dziennikarza z Marią Prażuch-Prokop po wielu latach małżeństwa. To właśnie wtedy część internautów zaczęła doszukiwać się drugiego dna rozstania, a plotka o rzekomym romansie dostała własne życie.
Spolsky postanowiła uciąć domysły i jasno zaznaczyła, że sensacyjne interpretacje są nieprawdziwe. W rozmowie przyznała, że skala i kierunek spekulacji zwyczajnie ją zdziwiły. Jednocześnie nie wchodziła w prywatne szczegóły Prokopa ani nie dolewała oliwy do ognia. Zamiast tego skupiła się na tym, co rzeczywiście ich łączy: relacja zawodowa i zwykła, ludzka sympatia.
Sama jestem zdziwiona i rozmawialiśmy sobie w DM-ach na Instagramie z Marcinem, że what the f**k, skąd oni w ogóle to wytrzasnęli? Jedyna poszlaka, jaka przyłazi mi do mojej głowy, to żartobliwy tekst w mojej piosence „Polskie chłopaky”. Natomiast ta piosenka wyszła trzy lata temu, więc jest to dla mnie dziwne, że została odgrzebana. Ale tam wymieniam wiele osób z branży rozrywkowej, więc czemu akurat Marcin? Nie wiem
Warto przypomnieć, że niedawno także była żona Marcina Prokopa została zapytana o nową relację romantyczną. Jej reakcja wywołała duże poruszenie w mediach.
Mery Spolsky rozpływa się nad Marcinem Prokopem. Wiele mu zawdzięcza
Najwięcej emocji wywołał moment, w którym artystka powiedziała, że kocha Marcina Prokopa. Szybko jednak dopowiedziała, że w jej ustach to określenie nie miało romantycznego znaczenia. Wprost dała do zrozumienia, że chodzi o sympatię i docenienie człowieka, z którym pracowała, a nie o relację uczuciową.
Piosenkarka podkreśliła, że Prokopa ceni jako prowadzącego i osobę, z którą dobrze się pracuje. Wspomniała też, że jest mu wdzięczna za wsparcie i lekcje wyniesione ze wspólnego występu na Fryderykach. Jak zaznaczyła, było to dla niej pierwsze prowadzenie tej gali w telewizji, a doświadczenie u boku Prokopa okazało się ważne i bardzo edukujące.
Kocham Marcina Prokopa, uważam, że jest świetnym prowadzącym, błyskotliwym i nigdy nie zapomnę, jak pierwszy raz w życiu prowadziłam Fryderyki w telewizji u boku Marcina i on mnie bardzo wiele nauczył. Dziękuję, Marcin
W tej samej wypowiedzi dorzuciła drobny, prywatny szczegół, który brzmiał jak typowy, rozbrajający komentarz z dystansem: zwróciła uwagę, że Prokop ma fajnego psa.
Tak jak się mówi po angielsku: „Oh My God, I Love It!”. Mam do niego po prostu dużą sympatię. Tak, Marcin jest super. I ma fajnego psa
Zobacz także:
- Tylko u nas: Mery Spolsky ujawnia, co tak naprawdę łączy ją z Prokopem. Nagle wspomniała o jego byłej żonie
- Burza po słowach byłej żony Marcina Prokopa. Musiała się tłumaczyć

