Reklama

Mery Spolsky odniosła się do plotek o rzekomym romansie z Marcinem Prokopem, które wybuchły po jego rozwodzie. W wywiadzie przyznała, że fałszywe doniesienia ją zaskoczyły, a jednocześnie zasypała dziennikarza komplementami.

Plotkowano o romansie Marcina Prokopa i Mery Spolsky. Wokalistka zdementowała doniesienia

W ostatnich dniach w sieci zaczęły krążyć spekulacje dotyczące Mery Spolsky i Marcina Prokopa, prowadzącego „Dzień dobry TVN”. Wątek wybuchł ze zdwojoną siłą po medialnych informacjach o rozwodzie dziennikarza z Marią Prażuch-Prokop po wielu latach małżeństwa. To właśnie wtedy część internautów zaczęła doszukiwać się drugiego dna rozstania, a plotka o rzekomym romansie dostała własne życie.

Spolsky postanowiła uciąć domysły i jasno zaznaczyła, że sensacyjne interpretacje są nieprawdziwe. W rozmowie przyznała, że skala i kierunek spekulacji zwyczajnie ją zdziwiły. Jednocześnie nie wchodziła w prywatne szczegóły Prokopa ani nie dolewała oliwy do ognia. Zamiast tego skupiła się na tym, co rzeczywiście ich łączy: relacja zawodowa i zwykła, ludzka sympatia.

Sama jestem zdziwiona i rozmawialiśmy sobie w DM-ach na Instagramie z Marcinem, że what the f**k, skąd oni w ogóle to wytrzasnęli? Jedyna poszlaka, jaka przyłazi mi do mojej głowy, to żartobliwy tekst w mojej piosence „Polskie chłopaky”. Natomiast ta piosenka wyszła trzy lata temu, więc jest to dla mnie dziwne, że została odgrzebana. Ale tam wymieniam wiele osób z branży rozrywkowej, więc czemu akurat Marcin? Nie wiem
powiedziała w rozmowie z Pomponikiem.

Warto przypomnieć, że niedawno także była żona Marcina Prokopa została zapytana o nową relację romantyczną. Jej reakcja wywołała duże poruszenie w mediach.

Mery Spolsky rozpływa się nad Marcinem Prokopem. Wiele mu zawdzięcza

Najwięcej emocji wywołał moment, w którym artystka powiedziała, że kocha Marcina Prokopa. Szybko jednak dopowiedziała, że w jej ustach to określenie nie miało romantycznego znaczenia. Wprost dała do zrozumienia, że chodzi o sympatię i docenienie człowieka, z którym pracowała, a nie o relację uczuciową.

Piosenkarka podkreśliła, że Prokopa ceni jako prowadzącego i osobę, z którą dobrze się pracuje. Wspomniała też, że jest mu wdzięczna za wsparcie i lekcje wyniesione ze wspólnego występu na Fryderykach. Jak zaznaczyła, było to dla niej pierwsze prowadzenie tej gali w telewizji, a doświadczenie u boku Prokopa okazało się ważne i bardzo edukujące.

Kocham Marcina Prokopa, uważam, że jest świetnym prowadzącym, błyskotliwym i nigdy nie zapomnę, jak pierwszy raz w życiu prowadziłam Fryderyki w telewizji u boku Marcina i on mnie bardzo wiele nauczył. Dziękuję, Marcin
powiedziała wokalistka.

W tej samej wypowiedzi dorzuciła drobny, prywatny szczegół, który brzmiał jak typowy, rozbrajający komentarz z dystansem: zwróciła uwagę, że Prokop ma fajnego psa.

Tak jak się mówi po angielsku: „Oh My God, I Love It!”. Mam do niego po prostu dużą sympatię. Tak, Marcin jest super. I ma fajnego psa
dodała.

Zobacz także:

Plotkowali o ich romansie. Wokalistka wypaliła: "Kocham Marcina Prokopa"
Plotkowali o ich romansie. Wokalistka wypaliła: "Kocham Marcina Prokopa" Fot. Artur Zawadzki/REPORTER
Plotkowali o ich romansie. Wokalistka wypaliła: "Kocham Marcina Prokopa"
Plotkowali o ich romansie. Wokalistka wypaliła: "Kocham Marcina Prokopa" Fot. Artur Zawadzki/REPORTER
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...