Reklama

23 kwietnia w rejonie Dąbrowy Górniczej doszło do tragicznego wypadku z udziałem posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki. Jechał rowerem, gdy doszło do zderzenia z samochodem. Dzień po tragedii w centrum uwagi znalazła się także jego partnerka, Natalia Bacławska, która w mediach społecznościowych pożegnała ukochanego. W rozmowie z Vivą zapowiedziała walkę o poznanie prawdy.

Prokuratura bada okoliczności śmierci Łukasza Litewki

Według dostępnych ustaleń, w zdarzeniu uczestniczył 57-letni kierowca. Został zatrzymany, a badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Służby pobrały też krew do dalszych badań toksykologicznych. Mężczyzna miał tłumaczyć, że nie pamięta całego przebiegu zdarzenia, a wśród rozważanych hipotez pojawiły się m.in. zaśnięcie lub utrata przytomności.

W tle pozostają kluczowe pytania o to, co dokładnie wydarzyło się w ostatnich sekundach przed wypadkiem. Funkcjonariusze analizują przebieg zdarzenia i sprawdzają różne scenariusze, by odtworzyć jego okoliczności. Policja zaapelowała jednak o nierozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji i nietworzenie teorii spiskowych.

To dlatego Łukasz Litewka ukrywał swój związek

Po śmierci Litewki media zalała fala pożegnań. Wśród licznych wpisów pojawił się jeden, który szczególnie uderza w serce - zamieściła go Natalia Bacławska, która jak się okazało, od kilku lat była partnerką posła. Zakochani ukrywali jednak swój związek i dopiero tragedia zmusiła kobietę do tego, by go ujawnić. Bacławska zdecydowała się na krótką rozmowę z Vivą, podczas której zdradziła, dlaczego ukrywali swoją relację.

Chcieliśmy chronić swoją prywatność, bo ludzie są okrutni. Łukasza wielu ludzi podziwiało za jego działania, ale też było dużo osób, które go nie lubiły. Dlatego chronił swoją prywatność
wyjaśniła dla Vivy.

Odejście Litewki pogrążyło Polaków w rozpaczy. Od lat działał na rzecz innych, niosąc pomoc zarówno zwierzętom, jak i najbardziej potrzebującym. Natalia Bacławska w rozmowie z Vivą podkreśliła, że Łukasz Litewka był niezwykłym człowiekiem, który żył, by pomagać innym.

On się nie bał niczego. Nie bał się śmierci. Nie bał się ludzi, którzy mu źle życzyli. To był człowiek, który nie wierzył w podziały. Nie był politykiem, poszedł do Sejmu, żeby działać, żeby pomagać. Nie zależało mu na karierze. On chciał po prostu pomagać ludziom. To był najlepszy człowiek, jakiego znałam

Dodała również:

On zaczął ważne dzieło. I zasługuje na to, żeby to było kontynuowane

Ukochana Łukasza Litewki będzie walczyć o poznanie prawdy

W wywiadzie dla Vivy Natalia Bacławka odniosła się również do coraz częściej pojawiających się teorii spiskowych, według których śmierć Litewki mogłaby nie być tylko tragicznym wypadkiem. Choć sama nie jest jednoznacznie im przychylna, zapowiedziała, że zamierza zrobić wszystko, by prawda o zdarzeniu wyszła na jaw. Co więcej, połączyła w tym celu siły z Dodą.

Wiem, że pojawiają się różne teorie i plotki na ten temat. Już są głosy, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Nie chcę podważać kompetencji prokuratury ani powielać teorii spiskowych. Będę jednak domagać się tego, by wszystko zostało rzetelnie wyjaśnione. Jestem w kontakcie z Dodą, będziemy razem działać w tej sprawie. Nie odpuścimy, będziemy naciskać, by wszystko zostało wyjaśnione w rzetelnym śledztwie. Bo Łukasz na to zasługiwał

Zobacz także: Nowe informacje ws. śmierci Łukasza Litewki. Prokuratura zabrała głos

Zrobiła to po śmierci Łukasza Litewki. Ten gest ściska za gardło

Partnerka Łukasza Litewki zabrała głos po śmierci polityka
Partnerka Łukasza Litewki zabrała głos po śmierci polityka, fot. Instagram natalia.baclawska
Reklama
Reklama
Reklama