Nowe informacje ws. kierowcy, który potrącił Łukasza Litewkę. Przekazano wyniki badań
Od tragicznej śmierci Łukasza Litewki minął już ponad miesiąc. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, Bartosz Kilian przekazał właśnie opinii publicznej wyniki badań toksykologicznych podejrzanego kierowcy. Doszła też ekspertyza telefonu 57-letniego mężczyzny.

Sprawa śmierci Łukasza Litewki wciąż budzi emocje, bo śledczy krok po kroku odtwarzają przebieg tragicznego zdarzenia z 23 kwietnia. 36-latek jechał wtedy rowerem, gdy potrącił go samochód osobowy. Ponad miesiąc po wypadku Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu podała kolejne ustalenia dotyczące 57-letniego podejrzanego kierowcy. Chodzi o wyniki opinii toksykologicznej oraz analizę aktywności jego telefonu w chwili zdarzenia.
Prokuratura ujawniła wyniki badań kierowcy podejrzanego ws. śmierci Łukasza Litewki
Prokuratura informuje, że w organizmie podejrzanego nie stwierdzono obecności jakichkolwiek zabronionych substancji, które mogłyby wpływać na percepcję. To ważny element układanki, bo w sprawach wypadków drogowych podobne ustalenia często przesądzają o kierunku dalszych czynności.
Z badań wynika, że nie stwierdzono obecności jakichkolwiek zabronionych substancji w organizmie podejrzanego, które mogłyby wpływać na jego percepcję
Warto przypomnieć, że ostatnie doniesienia dotyczące zmarłego posła wywołują gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Niedawno partnerka Łukasza Litewki zabrała głos po pożarze grobu.
Śledczy sprawdzili telefon podejrzanego kierowcy
Drugą informacją, którą przekazała prokuratura, są wnioski z ekspertyzy telefonu należącego do podejrzanego. Z ustaleń wynika, że w momencie wypadku nie stwierdzono żadnej aktywności urządzenia. Innymi słowy prokuratura podaje, że analiza nie wykazała, by podejrzany używał telefonu w chwili potrącenia rowerzysty.
Prokuratura otrzymała ekspertyzę telefonu podejrzanego 57-latka. Wynika z niej, że w momencie wypadku nie stwierdzono żadnej aktywności telefonu należącego do podejrzanego
Śledztwo w sprawie śmierci Łukasza Litewki toczy się dalej, a służby pracują nad szczegółową rekonstrukcją wypadku, która ma pomóc w pełnym odtworzeniu jego przebiegu. Dopiero całość zebranych danych - w tym analiza zdarzenia - ma odpowiedzieć na pytania o to, jak doszło do potrącenia.
Zobacz także:
- Doda ze zdjęciem Litewki w Sejmie: "Udało się! Zerwaliśmy łańcuchy"
- Rodzina Łukasza Litewki zwróciła się do Dody. „Zostałam sprowadzona na ziemię”
