Reklama

W wieku 91 lat zmarła Lidia Krupa-Surdyka. Smutną wiadomość przekazał Małopolski Związek Piłki Ręcznej. Jak przekazano w komunikacie, legendarna piłkarka ręczna odeszła 6 marca. Reprezentantka Polski była ikoną szczególnie w Krakowie. Dziś dawna stolica pogrążyła się w żałobie.

Nie żyje Lidia Krupa-Surdyka

W komunikacie o śmierci Lidii Krupy-Surdyki Małopolski Związek Piłki Ręcznej podkreślił, jak wielką stratą nie tylko dla środowiska sportowego w Krakowie, ale i w całym kraju jest odejście 91-letniej legendy.

Jej odejście jest wielką stratą dla całego środowiska szczypiorniaka w Krakowie, Małopolsce i w całej Polsce
poinformował związek.
Pani Lidia była symbolem pokolenia sportowców, którzy swoją pasją, pracą i oddaniem budowali historię piłki ręcznej w Krakowie i w całej Polsce. Niech pamięć o jej sportowych sukcesach, niezwykłej energii i oddaniu dla szczypiorniaka pozostanie na zawsze w naszej pamięci
czytamy w komunikacie.

Pierwsze kroki w karierze Lidia Krupa-Surdyka stawiała, gdy w Polsce funkcjonowały dwie odmiany piłki ręcznej. W tamtych czasach równolegle działała siedmioosobowa oraz jedenastoosobowa wersja. Na wiele lat związała się z Cracovią. Reprezentując barwy tego klubu w latach 50. i 60. zdobyła aż dziewięć tytułów mistrzyni Polski.

Krupa-Surdyka sześciokrotnie była wicemistrzynią kraju. To jej przypisuje się zbudowanie fundamentów pod kobiecą piłkę ręczną w Krakowie. Sportsmenka wychodziła też na boisko w biało-czerwonym dresie.

Warto przypomnieć, że niedawno w tragicznych okolicznościach zginęła 28-letnia mistrzyni Polski.

Lidia Krupa-Surdyka była reprezentantką Polski. Zagrała w 37 meczach Biało-Czerwonych

Lidia Krupa-Surdyka była ważną zawodniczką nie tylko Cracovii, ale również reprezentacji Polski. Sportsmenka wystąpiła w 37 meczach w dresie z orłem na piersi. Była częścią zespołu z 1957 roku, gdy Biało-Czerwoni zajęli siódme miejsce na mistrzostwa świata w odmianie siedmioosobowej.

Trzy lata później Krupa-Surdyka pojechała na mundial z kadrą w piłce ręcznej jedenastoosobowej. Wówczas Polki wywalczyły szóste miejsce. W tamtych czasach wynik zrobił ogromne wrażenie w całym środowisku. Warto przypomnieć, że zawodniczka związała się z Cracovią także prywatnie.

W 1958 roku sportsmenka poślubiła znanego trenera Cracovii, Edwarda Surdykę, który później trenował także reprezentację Polski kobiet. Byli razem 60 lat aż do śmierci szkoleniowca w 2018 roku.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama