Reklama

Mel Schilling nie żyje. Stacja Channel Nine przekazała wiadomość o śmierci ekspertki od randek i związków, znanej widzom z programu „Married at First Sight” ("Ślub od pierwszego wejrzenia". Mel Schilling była związana z formatem od czwartego sezonu, czyli od 2016 roku. W dniu śmierci miała 54 lata.

Mel Schilling ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" miała raka

Mel Schilling ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" miała 54 lata. O swojej chorobie poinformowała już jakiś czas temu w mediach społecznościowych:

W grudniu 2023 r. zdiagnozowano u mnie raka jelita grubego po tym, jak podczas badania wykryto guza wielkości cytryny. „Terry”, jak go nazwałam, został pomyślnie usunięty i początkowo mi wszystko zostało jasne - tyle wielu z Was już wie. Niestety, pod koniec lutego 2024 r. podczas rutynowego skanowania, odkryto małe guzki w płucach. Rak się przerzucił, a mój świat znów się zmienił w jednej chwili

Te informacje sprawiły, że część widzów zaczęła inaczej patrzeć na jej ostatnie wystąpienia w „Married at First Sight” i na to, jak konsekwentnie była obecna w pracy mimo leczenia.

Nie żyje Mel Schilling ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"

Śmierć Mel Schilling ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" potwierdziła stacja Channel Nine:

Wszyscy w Nine jesteśmy głęboko zasmuceni stratą Mel Schilling. Mel była wspaniałą koleżanką i przyjaciółką. Miała dar nawiązywania kontaktu z ludźmi i pomagania im w pokonywaniu życiowych trudności. Przez lata prowadziła nas przez zawiłości ludzkiego serca, kierując się mądrością, uczciwością i życzliwością. Mel była ważną częścią naszej rodziny i będzie nam jej bardzo brakowało. Nasze serca i najgłębsze wyrazy współczucia są z jej mężem Garethem, ich córką Maddie i całą rodziną w tym niezwykle trudnym czasie.

Po śmierci Mel Schilling ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" głos zabrał również jej mąż, Gareth Brisbane:

Melanie Jane Brisbane-Schilling odeszła dziś spokojnie, otoczona miłością. W ostatnich chwilach, kiedy myślałem, że rak odebrał jej zdolność mówienia, przyciągnęła mnie bliżej i wyszeptała wiadomość dla Maddie i dla mnie, która będzie mnie wspierać do końca życia. Zabrało jej to całą resztę sił, ale ten gest idealnie podsumował naszą maleńką Melsie. Nawet wtedy myślała tylko o Maddie i o mnie
napisał.

Dalej kontynuował:

To kobieta, która przez dwa lata chemioterapii, kiedy ledwo mogła unieść głowę z poduszki, nigdy nie narzekała i nigdy nie przestała okazywać odwagi, wdzięku, współczucia i empatii, i nigdy nie opuściła ani jednego dnia zdjęciowego. Dla większości z Was była Mel Schilling – matriarchą MAFS i królową reality show. Dla Maddie i dla mnie była naszą maleńką Melsie: niesamowitą mamą, wzorem do naśladowania i bratnią duszą. W imieniu naszej rodziny i jej wspaniałej grupy przyjaciół, dziękuję za wsparcie z całego świata.

Cały wpis znajdziecie we wpisie poniżej.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama