Reklama

Marcel Leszczak stale utrzymuje kontakt ze swoimi fanami w mediach społecznościowych, a także chętnie bierze udział w różnego rodzaju medialnych projektach. Gwiazda pojawia się między innymi w telewizjach śniadaniowych, a tym razem zdecydowała się na szczerą rozmowę z Katarzyną Brzozą. W pewnym momencie rozmowy Leszczak podzieliła się emocjonalnym wyznaniem związanym z jej przeszłością.

Marcela Leszczak w poruszającym wyznaniu

Marcela Leszczak zbudowała swoją karierę dzięki udziałowi w trzeciej edycji "Top Model", a w późniejszych latach media interesowały się jej związkiem z Michałem Koterskim. Dziś wiadomo, że nie są już razem, mimo że wspólnie wychowują synka. Leszczak zdradziła już informacje na temat nowego partnera. W ostatniej rozmowie z Katarzyną Brzozą gwiazda podzieliła się poruszającym wyznaniem, odnosząc się do chorowania na depresję dwa lata temu.

Dwa lata temu bardzo, że tak powiem, zachorowałam. Tu mam na myśli depresję i lęki. I wtedy myślałam, że nie przeżyję tego po prostu. To był taki moment w moim życiu, że pisałam po nocach i myślałam, że nie przeżyję. Rodzicom wysyłałam, gdzieś o drugiej, czwartej: 'mamo, leki nie działają, chyba umrę'. (...) Aż się bałam, że po prostu coś się mogłoby wydarzyć, czego bym nie chciała.
wyznała Leszczak.

W dalszych słowach gwiazda nie kryła swoich emocji, jakie przeżywała w trakcie choroby.

No i wiesz, jak jesteś w takim krytycznym stanie, to ja myślałam, to jest takie uczucie, jakby to się miało nigdy nie skończyć. Ja umierałam. Każdego jednego dnia kilka razy miałam wrażenie, że umieram. I wtedy też był taki moment, który tak bardzo ściągnął mnie w dół, nawet najbliżsi znajomi tego nie wiedzieli.

Marcela Leszczak o skrywaniu tajemnicy o swoim zdrowiu

Jak zaznaczyła w rozmowie Leszczak, podobnie jak wiele osób zmagających się z depresją, i ona nie informowała o tym otwarcie wówczas swojego otoczenia. Jak sama opisuje, funkcjonowała w codziennym życiu, zajmując się swoim synkiem. O prawdzie na temat tego, co odczuwała, wiedzieli wyłącznie najbliżsi, czyli rodzice i ówczesny partner Marceli.

Tam na sesję, zawoziłam dziecko do przedszkola, odebrałam, funkcjonowałam, wszystko. Nikt o tym nie wiedział. Tylko wiedziałam ja, rodzice i mój wtedy partner
dodała Marcela.

Zobacz także:

Marcela Leszczak cierpi na rzadką przypadłość fot. Michal Wozniak/Dzien Dobry TVN/East News
Marcela Leszczak cierpi na rzadką przypadłość fot. Michal Wozniak/Dzien Dobry TVN/East News
Reklama
Reklama
Reklama