Manowska ma dość zachowania Basi w "Sanatorium miłości". Aż podniosła głos
W "Sanatorium miłości" znów wielkie emocje. Po tym, jak Wiesław musiał opuścić program po zasłabnięciu, w sanatorium w Konstancinie-Jeziornej pojawił się Aleksander. Podczas zadań pojawią się kolejne spięcia z Basią, a Lilla mówi wprost, że "wręcz ludzie się jej boją". Na koniec w zwiastunie wybuchła afera z Basią i rozmowę musiała przeprowadzić Marta Manowska

Czyżby to był koniec przygody Basi w "Sanatorium miłości"? Konflikty z kuracjuszką znowu eskalowały, a w zapowiedzi 4. odcinka sezonu ze strony Basi padają słowa:
Kiedy 11 osób chce, żebym ja wyjechała, to ja na to, jak na lato.
Musiała interweniować Marta Manowska. Basia zrezygnuje z udziału w show?
Kolejna drama z Basią w "Sanatorium miłości"
Basia w 7. edycji "Sanatorium miłości" jest zdecydowanie najbardziej kontrowersyjną, a zarazem najbardziej konfliktową uczestniczką. Niemal każde zadanie, w którym uczestniczy i każda rozmowa kończy się spięciem, jeśli ktoś nie zgadza się z jej zdaniem. Nawet fani "Sanatorium miłości" nie wytrzymują, co wyrażają w komentarzach. W 3. odcinku podczas wspólnej wyprawy na zbieranie ziemniaków, Basia znów zaprezentowała popis i założyła Zbigniewowi kosz na głowę, mówiąc, że to on będzie jej słuchał, kiedy zostali połączeni w parę do zadania. Potem rzuciła ziemniakiem tak, że trafił on Ewę w głowę... Kiedy Zbyszek poprosił ją, aby uważała, Basia powiedziała wprost:
Jak mnie prosisz to na kolana. Na kolana proś mnie...
Uczestnicy mają dość, a Lilla jest bardzo zmęczona zachowaniem współlokatorki.
Jest osobą o trudnym usposobieniu
Wszyscy jesteśmy nią przemęczeni i zahukani. Wręcz ludzie się jej boją
Jeśli chodzi o temat Basi to jest mi bardzo przykro. Nie po to tutaj jesteśmy, żeby czuć dyskomfort
Niestety Basia psuje całe tutaj grono, które się stworzyło. To takie niesmaczne
Basia sama odejdzie z "Sanatorium miłości"?
Ostatecznie zachowanie Basi tak mocno uderza w pozostałych uczestników "Sanatorium miłości", że w zwiastunie kolejnego odcinka widać, że grupa pod przewodnictwem prowadzącej, Marty Manowskiej postanowiła zainterweniować.
Ja czuję, że ona jest jakby toksycznym człowiekiem
Zaczęła się fajna grupa i nagle ta grupa się rozprysła
Po fali zarzutów, Marta Manowska zapytała Basię, czy to do niej dociera, co mówią pozostali. Uczestniczka z kpiącym wyrazem twarzy powiedziała: Pffff, rybka. Przed kamerami Barbara z "Sanatorium miłości" gorzko podsumowała:
Kiedy 11 osób chce, żebym ja wyjechała. To ja na to, jak na lato. (...) Patrzcie pakuję walizki i proszę... Nie ma problemu i do widzenia grupa
Ktoś spodziewał się takiego obrotu spraw?

Zobacz także:
- Uczestnik musiał opuścić "Sanatorium miłości". "To mogłoby się tragicznie skończyć"
- Kolejna awantury z Basią w "Sanatorium miłości"
