Reklama

Informacja o rodzinnej stracie Marcina Millera pojawiła się przy okazji pracy na planie "Twoja twarz brzmi znajomo". W trakcie rozmowy dla "Telemagazynu" lider zespołu Boys przekazał, że jego mama nie żyje. Jak wynika z relacji, artysta nie podawał wcześniej tej wiadomości publicznie. W dalszej części wywiadu piosenkarz zdradził poruszające szczegóły.

Marcin Miller poinformował o śmierci mamy

Marcin Miller zaznaczył, że o odejściu mamy nie mówił szeroko i nie zrezygnował z codziennych obowiązków w obliczu prywatnej tragedii. Muzyk wyznał, że mama odeszła, gdy był przy niej, trzymając ją w ramionach.

Mamy już nie ma, ale nikt o tym nie wiedział. Nie wysprzęglałem się z tego, bo mama zmarła mi, powiedzmy, na moich ramionach. Trochę tamto przeżyłem, ale życie toczyło się dalej
powiedział Marcin Miller.

W ostatnich miesiącach z trudem zakładał sztuczny uśmiech podczas zawodowych zobowiązań, by później wrócić do pomocy chorej Marii Miller. Piosenkarz nie zdradził, kiedy dokładnie odeszła jego mama.

Udzielałem wywiadów, uśmiechałem się, jeździłem, wiesz, na różne programy i potem musiałem wracać do mieszkania i pomagałem mamie. No i tak po prostu mama odeszła w moich ramionach
wyznał muzyk dla 'Telemagazynu'

Marcin Miller w intensywnym czasie zawodowym

Uwagę zwraca też kontekst przytoczony przez Miller w wywiadzie. W ostatnim czasie muzyk rzeczywiście był aktywny zawodowo i pojawiał się w programach telewizyjnych. Telewidzowie w ostatnich miesiącach mogli zobaczyć go między innymi w programie "Disco Star", a obecnie przygotowuje się do kolejnych artystycznych wyzwań w programie "Twoja twarz brzmi znajomo". Uczestnictwo Millera w programie ogłoszono właśnie w "Disco Star", gdzie sprawdzał się w roli jurora.

Zobacz także:

Marcin Miller
Instagram@marcinmillerboys
Reklama
Reklama
Reklama