Redaktor naczelna Pani o sprawie z Durczokiem
ONS

Nie milkną echa publikacji tygodnika Wprost o Kamilu Durczoku. Artykuł postawił na nogi całe środowisko dziennikarzy, które prześciga się w obronie redaktora Faktów. Śledztwo redakcji podważa nawet Gazeta Wyborcza, za co musieli się szybko wytłumaczyć. Przypomnijmy: Wprost tłumaczy się z publikacji o Durczoku: Policjanci bagatelizowali sprawę, zostałaby skręcona na początku

Do afery z dystansem podeszli za to Kuba Wojewódzki i Karolina Korwin Piotrowska, którzy opublikowali to, co w ich mieszkaniach można znaleźć wstydliwego.Takie podejście do sprawy nie spodobało się Małgorzacie Domagalik. Redaktor naczelna Pani w rozmowie z Faktem jasno stwierdziła, że sprawa jest oburzająca:

Nie jest mi do śmiechu. Oburza mnie, gdy widzę, jak koledzy po fachu moi i Kamila Durczoka publikują na swoich profilach obrazki z tego, co można znaleźć w ich domu, gdyby teraz weszła tam policja. Uważam, że to jest w bardzo złym tonie, to jest zwyczajnie niesmaczne. Sprawa jest dramatyczna i poważna. Robienie sobie żartów uważam za skandal. Mówię więc „nie” m.in. Kubie Wojewódzkiemu czy Karolinie Korwin-Piotrowskiej, bo powodów do żartów nie widzę tu żadnych. W sprawie Durczoka ważną sprawą jest powołana komisja TVN, która wyjaśni wszelkie potencjalne nieprawidłowości. Wierze, że ta komisja zrobi wszystko, by sprawę wyjaśnić.



Nie rozumie też dlaczego dziennikarze Wprost zdecydowali się na taki artykuł:

Nie wyobrażam sobie, żebym jako dziennikarz, bo śledztwo zostawiam policji, przeszukiwała czyjeś walizki. To jest bardzo smutne. Gdyby nie to, że akurat ten numer trafił na moje biurko, to przysięgam, że wiedząc, co w nim jest, nigdy bym do niego nie zajrzała. To, co zobaczyłam, jest mi do niczego niepotrzebne. Dziennikarz musi zareagować, gdy następuje przekroczenie prawa, mobbing, molestowanie seksualne, ale póki co, nic nie zostało udowodnione. A w tej sytuacji, bez względu na to, jaki będzie wyrok komisji, te zdjęcia już z nami zostaną.



Co wy na to?

Zobacz: Na jej słowa czekali wszyscy. Tadla komentuje publikację Wprost o dziennikarzu molestującym podwładne




Kamil Durczok na salonach: