Reklama

W życiu prywatnym Mai Sablewskiej zaszły duże zmiany. Przez ponad 10 lat była związana z Wojciechem Mazolewskim. Pod koniec 2024 r. poinformowała o zakończeniu tej relacji. Teraz otworzyła się na temat zdrady, której doświadczyła z byłym partnerem.

Maja Sablewska otworzyła się na temat zdrady

Maja Sablewska to jedna z najbardziej cenionych celebrytek w świecie polskiego show-biznesu. W ubiegłym roku, Sablewska zrezygnowała z roli prowadzącej w „10 lat młodsza w 10 dni”. Teraz powróciła do trudniejszych chwil swojej przeszłości.

W podcaście „P.S. I LOVE YOU” w RMF FM Maja Sablewska opowiedziała o wydarzeniu, które nazywa przełomowym w swoim życiu prywatnym. W rozmowie z Anną Marią Sieklucką wróciła do sytuacji, w której doświadczyła niewierności ze strony ówczesnego partnera. Dla Sablewskiej był to cios i jednocześnie moment całkowitej zmiany perspektywy. Nagle coś, co miało dawać stabilność, przestało ją gwarantować.

Największą zmianę spowodował mój ówczesny partner. Zostałam zdradzona i to było dla mnie ogromne zaskoczenie
wyznała.

Maja Sablewska skorzystała z pomocy specjalistów

Maja Sablewska ujawniła, że po zdradzie poszła na terapię. Zamiast skupiać się wyłącznie na tym, dlaczego doszło do niewierności, w gabinecie miała usłyszeć inną perspektywę. Kluczowe stało się to, jak ona sama zareagowała na sytuację i co to mówi o jej potrzebach oraz granicach.

Z jej relacji wynika, że był to pierwszy moment, w którym zaczęła „wracać do siebie” i inaczej patrzeć na własne życie. Ten etap opisała jako start drogi, która miała prowadzić do odzyskania sprawczości i większej uważności na siebie.

Poszłam wtedy na terapię i tam dowiedziałam się, że nie będziemy rozmawiać o tym, dlaczego zostałam zdradzona, tylko dlaczego ja tak na to zareagowałam. To był pierwszy moment, kiedy zaczęłam wracać do siebie i patrzeć na swoje życie zupełnie inaczej
opowiedziała.

Maja Sablewska o „Byciu sobą”

W tej samej rozmowie Maja Sablewska wróciła też do tematu autentyczności. Zaznaczyła, że po trudnych doświadczeniach nie myślała o „odzyskaniu mocy” w prostym sensie, tylko o odzyskaniu samej siebie. Wyjaśniła, że „bycie sobą” rozumie jako życie według własnych wartości, zasad i zachowań, a nie jako mówienie wszystkiego, co w danej chwili pojawia się w głowie.

Wyznała także, czym dla niej jest autentyczność.

Przede wszystkim żyć według własnych wartości, własnych zasad i własnych zachowań. Być najbardziej autentyczną wersją siebie, jaką mogę być tu i teraz. Nie chodzi o autentyczność w sensie mówienia wszystkiego, co się myśli. Chodzi o to, żeby wybierać zachowania, które naprawdę pokazują, kim jestem
dodała.

Zobacz także:

Maja Sablewska
Maja Sablewska, Fot. Adam Burakowski/East News
Reklama
Reklama
Reklama