East News
1/6
East News

 

W listopadzie minęły dwa miesiące od tragicznej śmierci Mac Millera. Rapera zabiła śmiertelna mieszanka narkotyków, alkoholu oraz leków, co potwierdziła sekcja zwłok. Muzyk zmarł w swoim domu w San Fernando Valley. Teraz ta piękna posiadłość została przeznaczona do wynajęcia. Miesięczny koszt wynajmu to ponad 36 tysięcy złotych. Myślicie, że znajdą się śmiałkowie, którzy zechcą tam zamieszkać? A może domem zajmie się... Ariana Grande?!

 

POLECAMY: Po śmierci Mac Millera został sierotą! Teraz znalazł nowy dom u... Ariany Grande! Wzruszająca historia

2/6
East News

 

Mac Miller: gdzie umarł znany raper?

 

Nikt nie spodziewał się tak tragicznego obrotu spraw. Mac Miller zaledwie kilka tygodni wcześniej wypuścił na rynek swój świetny album pt. "Swimming". Muzyk szykował się także do dużej trasy koncertowej. W dniu swojej śmierci miał też nagrywać nowy teledysk. Niestety, zabiło go jego uzależnienie od narkotyków i alkoholu. 

 

Zobacz także: To tu Ariana Grande koi swoje nerwy! Te luksusowe wnętrza robią wrażenie ZDJĘCIA

 

Bliscy postanowili wynająć jego dom. Mieszczą się w nim trzy sypialnie, trzy łazienki oraz duża powierzchnia do wspólnego odpoczynku z domownikami. Kto wie, może to właśnie tam Mac Miller spędzał swoje najlepsze chwile z Arianą Grande...

3/6
East News

 

Na razie nie znaleźli się chętni, którzy chcieliby zamieszkać w domu zmarłego rapera. A może Ariana Grande wykupi tę posiadłość, aby nie stała pusta? W końcu po śmierci swojego byłego chłopaka zajęła się również jego psem... To byłby świetny pomysł! 

4/6
East News

 

Piękny widok z tarasu...

5/6
East News
6/6
East News
Więcej na temat Ariana Grande