"M jak miłość": widzowie znowu nie kryją oburzenia. Odejście Franki to dopiero początek
"M jak miłość" znów wywołało burzę w sieci. Po tym, jak twórcy a dramatyczny sposób zakończyli wątek Franki, widzowie krytykują też wątek osamotnionego Pawła Zduńskiego. Dlaczego jego postępowanie wzbudza tyle emocji? Internauci piszą wprost: "odstaje od rzeczywistości coraz bardziej".

"M jak miłość" po raz kolejny wywołało głośną dyskusję w mediach społecznościowych. Widzowie, którzy od lat śledzą losy Mostowiaków, tym razem skupili uwagę na decyzjach scenarzystów dotyczących jednej z najbliższych publiczności bohaterek. Po zakończeniu wątku Franki część fanów zaczęła otwarcie wyrażać rozczarowanie kierunkiem, w jakim poszła historia. Teraz za celowniku zaczęła być też postać Pawła Zduńskiego.
Burza w sieci po odejściu Franki z "M jak miłość" nie ustaje
Widzowie popularnego serialu cały czas wracają do decyzji fabularnych dotyczących Franki i Pawła Zduńskiego, podkreślając, że tempo i kierunek tej historii mocno ich dzielą. Tym razem punktem zapalnym nie jest jednak tylko pożegnanie ulubionej postaci, ale również to, jak serial prowadzi dalsze losy jej bliskich.
W ostatnim czasie twórcy postanowili w dramatyczny sposób zakończyć wątek Franki, granej przez Dominikę Kachlik. Z przekazu, który pojawił się w mediach społecznościowych, wynika, że stało się tak, ponieważ aktorka zdecydowała się zakończyć pracę na planie serialu. W reakcji na falę komentarzy sama odniosła się do sytuacji i napisała:
Nie obwiniajcie produkcji. To jest moja wina! Ja pożegnałam się z serialem. Nie wywalono mnie. Na mnie już czas. Pora iść dalej... Czas na zmiany. Chciałam podziękować ekipie, osobom, które tworzą ten serial
Serialowy Paweł Zduński z "M jak miłość" pod ostrzałem krytyki telewidzów
Choć widzowie wciąż nie są pogodzeni z odejściem Franki, musieli zmierzyć się też z kolejną śmiercią w "M jak miłość". Jednocześnie zaczęły pojawiać się zarzuty wobec scenarzystów. Tym razem dotyczą one Pawła Zduńskiego, osamotnionego po odejściu swojej wybranki. Bohater grany przez Rafała Mroczka przeniósł się do leśnej chaty i prowadzi życie pustelnika, co część fanów ocenia jako przesadę. Telewidzowie nie szczędząc słów, komentując takiego zachowanie bohatera.
Franka zmarła 11 odcinków temu (...) to już pomału zaczyna się robić nudne. Paweł, zamiast zająć się synem, który go teraz najbardziej potrzebuje, woli ukrywać się w jakieś chatce w lesie
Widzowie wypominają też produkcji brak realizmu w rozwijającej się fabule. W mediach społecznościowych widać rosnące zmęczenie stylem prowadzenia tej historii. Część osób zwraca uwagę nie tylko na zbyt mocną dramaturgię, ale też na to, że trudno im uwierzyć w taki scenariusz codzienności bohatera.
Ja jestem ciekawa, w jakim normalnym życiu mąż po stracie żony (...) pozostawia wszystko i robi sobie przerwę
Nie zabrakło też słów krytykujących mały stopień realizmu w rozgrywających się na ekranie scenach.
Wiem, że to jest film. Ale ten serial odstaje od rzeczywistości coraz bardziej
Co myślicie o zachowaniu Pawła po odejściu Franki z "M jak miłość"?
Zobacz także:
- Sceny jak z horroru w „M jak miłość”. Zakapturzony mężczyzna odwiedził grób Franki
- Kama zostawi Marcinowi pożegnalny list. Kolejny dramat w "M jak miłość"?
