Reklama

Lil Masti, czyli Aniela Bogusz, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek i youtuberek. Popularność zdobyła w internecie, gdzie przez lata dzieliła się treściami związanymi z treningami, stylem życia i codziennością. Obecnie chętnie pokazuje w mediach społecznościowych swoje życie rodzinne, a szczególnym zainteresowaniem fanów cieszą się wpisy dotyczące macierzyństwa. Influencerka regularnie relacjonuje przebieg ciąży i przygotowania do narodzin dziecka. Nic więc dziwnego, że jej najnowszy wpis ze szpitala wzbudził ogromne emocje wśród obserwatorów. Wszystko wskazuje na to, że poród może rozpocząć się już w najbliższym czasie.

Lil Masti pokazała zdjęcie ze szpitala

Lil Masti opublikowała na Instagramie nowe zdjęcie wykonane podczas wizyty w szpitalu. Influencerka zdradziła, że od rana była pod opieką lekarzy, ponieważ pojawiły się pierwsze sygnały świadczące o zbliżającym się porodzie. Jak napisała:

My od rana w szpitalu. To może wydarzyć się w każdej chwili. Ciało daje znaki i przygotowuje się do porodu. Narazie zostałam odesłana do domu, czekamy dalej. Tik tak tik tak.

Z relacji influencerki wynika, że choć poród jeszcze się nie rozpoczął, rozwiązanie jest już bardzo blisko. Na razie Lil Masti wróciła do domu i oczekuje na rozwój wydarzeń.

Fani wspierają przyszłą mamę

Pod postem szybko pojawiło się wiele komentarzy od fanów, którzy przesyłają influencerce słowa wsparcia i otuchy przed porodem.

Internauci pisali między innymi:

Pięknie wyglądasz, mimo tych wszystkich emocji i stresu! Widać, że mała Aria też już czeka na braciszka. Niech te ostatnie godziny lub dni miną w spokoju i domowej atmosferze. Dużo siły na sam finał i samych pięknych chwil już w komplecie! Powodzenia.

Pojawiły się także krótsze wiadomości wsparcia:

Powodzenia! Zdrowia i siły dla Was!
Dużooo siły dla mamci.

Fani z niecierpliwością czekają na kolejne wieści i moment, w którym influencerka poinformuje o narodzinach dziecka. Wszystko wskazuje na to, że wielki dzień może nadejść już wkrótce.

Zobacz także: Tuż przed startem "Tańca z Gwiazdami" niespodziewany zwrot akcji. To koniec

Reklama
Reklama
Reklama