Łatwogang stanął w obronie Moniki Olejnik. Musiał zareagować
Monika Olejnik pojawiła się na charytatywnym streamie Łatwoganga i natychmiast rozpaliła czat. Część widzów domagała się zmiany gości, a w komentarzach zaczęły dominować polityczne skojarzenia i nieprzychylne wpisy. Influencer wstrzymał swoje działania, żeby wyjaśnić sytuację. Co wydarzyło się tuż później?

W niedzielne popołudnie, w trakcie trwającej od 17 kwietnia charytatywnej transmisji Łatwoganga z jego mieszkania, w kadrze pojawiła się Monika Olejnik. Na czacie wybuchła gwałtowna dyskusja. Część widzów zaczęła domagać się zmiany gości i sugerowała polityczny kontekst jej obecności. Influencer nie pozostał wobec tego obojętny.
Stanowcza reakcja internautów na Monikę Olejnik u Łatwoganga
Na charytatywnym streamie, który przez dziewieć dni bez przerwy zbierał środki na rzecz Fundacji Cancer Fighters, prawie przez cały czas nie brakowało wzruszeń i pozytywnych emocji zarówno wśród uczestników, jak i oglądających całe wydarzenie internautów. Jednak atmosfera zmieniła się na moment, tuż po wejściu przed kamerę Moniki Olejnik. Widzowie nie tylko krytykowali samą obecność dziennikarki, ale też przerzucili rozmowę na tematy polityczne, niepowiązane z celem zbiórki, co szybko zauważył organizator.
Słuchajcie, dajcie im sekundę. Bo jest sytuacja taka, ludzie piszą, proszą o zmianę. Ja nie wiem, jaka jest sytuacja tutaj, widzowie piszą, że polityka tu jest jakaś. Czy ktoś z was działa politycznie?
Na te słowa natychmiastowo zareagowała Olejnik, skrótowo opowiadając o swojej zawodowej działalności.
Ja jestem dziennikarką, ale działam nie politycznie, działam społecznie, promuję książki, mam program...
W dalszych słowach Łatwogang przekazał, że chciał być lojalny wobec oglądających i wyjaśniać alarmujące komentarze. Jednocześnie zaznaczył, jak ważnie są zarówno goście wydarzenia, jak i oglądający, którzy wpłacają swoje cegiełki na szczytny cel.
Nie wiem, co tutaj się dzieje, ja osobiście was szanuję, nie znamy się, nie wiem do końca o, o co chodzi, chcę, żeby wszystko było okej. Słuchajmy ludzi, bo gdyby nie oni, nie byłoby pieniędzy. Obiecałem, że będę słuchał ludzi i jestem słowny. Zaśpiewajmy, bawmy się, po prostu chciałem, żeby zweryfikować zgodnie z ludzką wolą
Łatwogang zaapelował do internautów. Bronił Olejnik
Podczas streamu Łatwogang wystosował też przejmujący apel, w którym podkreślił, że w pomocy innym ludzie powinni jednoczyć się bez względu na wszelkie podziały. Bezpośrednio nawiązał również w kontekście nieprzychylnych Monice Olejnik komentarzy.
Niektóre osoby są za panią, niektóre przeciwko. Słuchajcie, w ten dzień, jednoczmy się, niezależnie od podziałów, szanujmy każdą osobę, która tutaj jest i dajmy wszyscy serducha, również dla pani Olejnik. Nie skupiajmy się dziś na podziałach, nawet jeśli ktoś nie darzy sympatią pani Olejnik, to też dajmy jej miłość, bo też tutaj przyszła, poświęciła swój czas. Ja osobiście nie znam, ale szanuję, że tutaj przyszła i pomogła. Szanujmy się, nie dzielmy się w ten piękny dzień
Spotkanie Olejnik i Kammela za kulisami streama Łatwoganga
O Monice Olejnik na streamie Łatwoganga wypowiedział się też Tomasz Kammel w rozmowie z Robertem Mazurkiem na Kanale Zero. Prezenter zrelacjonował nie tylko serdeczność sąsiadów organizatora akcji, lecz także minięcie się z Olejnik. Ku jego zdziwieniu, które uzasadniał doświadczeniami z przeszłości, miała się do niego uśmiechnąć po raz pierwszy w życiu.
Wspomniałeś Monikę Olejnik... Na tym korytarzu, gdy tam się przychodziło, sąsiedzi zapraszali do toalety, jak trzeba było. Ludzie śpiewali, gadali, była atmosfera totalnego pikniku, ale niezwykłego. Gros gości tego pikniku to byli ludzie z pierwszych stron gazet. Przychodzę ci ja tam, a tam Monika Olejnik. Słuchaj, pierwszy raz w życiu, a znam ją 30 lat, uśmiechnęła się do mnie. Ty sobie wyobrażasz?
Zobacz także:
- Litewka zdążył wesprzeć akcję Łatwoganga przed śmiercią. W trakcie finału przekazali wiadomość, zrobili to ku jego pamięci
- To wydarzyło się po zakończeniu zbiórki. Łatwogang i Bedoes wyszli na balkon i się zaczęło
