Reklama

Wieczór 31 stycznia 2026 r. w Centrum Kultury w Pruszkowie miał być dla fanów Ryszarda Rynkowskiego symbolicznym powrotem artysty na scenę. Niestety, koncert zakończył się dramatycznie. Po około godzinie występu artysta poinformował ze sceny, że musi odpocząć, po czym opuścił scenę, nie wykonując zapowiedzianego ostatniego utworu. Decyzja ta wywołała konsternację wśród publiczności. Wokalista już w trakcie koncertu sygnalizował, że nie czuje się najlepiej. Podczas przerw między utworami mówił o swoich problemach ze zdrowiem, co wzbudziło niepokój wśród zebranych.

Poruszające wyznanie Rynkowskiego ze sceny

Minęły niemal cztery miesiące od tragicznej wiadomości o śmierci żony Ryszarda Rynkowskiego. 18 września 2025 roku media obiegła wstrząsająca informacja, Edyta Rynkowska zmarła nagle w wieku 52 lat. Przyczyną śmieci była niewydolność oddechowo-krążeniowa, będąca następstwem pęknięcia żylaków przełyku. Od tego momentu wszyscy zastanawiali się, co dalej z karierą jej męża. Powrót słynnego artysty do koncertowania po długiej przerwie był dla jego fanów wzruszającym momentem.

31 stycznia 2026 r. w Centrum Kultury w Pruszkowie Ryszard Rynkowski ponownie stanął na scenie, wykonując swoje kultowe przeboje. Wokalista nie ukrywał przed publicznością, że ostatni rok był dla niego wyjątkowo trudny. Podczas koncertu powiedział:

Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert, jaki gram dla publiczności... Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko.

Artysta wspomniał również o trudnościach z poruszaniem się. "Trochę gorzej chodzę, bo mam tutaj taki kawałek metalu, w środku..."– wyznał ze sceny.

Koncert Ryszarda Rynkowskiego nagle przerwany

Ryszard Rynkowski podzielił się także kilkoma refleksjami na temat upływającego czasu.

Czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać, pozwala zapomnieć. Ja nie wiem, czy ja potrafię zapomnieć.

Ku zaskoczeniu wszystkich, zaledwie po godzinie koncertowania, Ryszard Rynkowski poinformował, że musi odpocząć i zszedł ze sceny. Chwilę później organizator ogłosił przerwanie koncertu. W rozmowie z "Faktem" przedstawiciel organizatora uspokajał:

Pan Ryszard pojechał do hotelu. Jest pod naszą opieką, managementu i organizatora i osoby postronne absolutnie nie muszą się niepokoić.

Dodał również, że koncert właściwie odbył się w całości, a przerwanie występu oznaczało jedynie rezygnację z wykonania ostatniego utworu.

Koncert został przerwany. Pan Ryszard nie zaśpiewał jedynie ostatniego utworu.
- przekazał przedstawiciel Fundacji Unikultura.

Tragiczny rok 2025: wypadek i śmierć żony Rynkowskiego

Rok 2025 był dla Ryszarda Rynkowskiego pasmem tragedii. W czerwcu miał pojawić się na jubileuszu 75-lecia Jacka Cygana w Opolu, jednak nie dotarł na miejsce z powodu kolizji drogowej. Badanie wykazało, że artysta prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, alkomat wskazał 1,6 promila. Sprawa nadal toczy się w sądzie.

Jesienią 2025 r. media poinformowały o śmierci żony wokalisty, Magdaleny Edyty Rynkowskiej. Kobieta miała 52 lata. Przyczyną zgonu było pęknięcie żylaków przełyku, które doprowadziło do niewydolności oddechowo-krążeniowej. Po tym wydarzeniu artysta zawiesił działalność koncertową.

Zobacz także:

Koncert Ryszarda Rynkowskiego nagle przerwany
Koncert Ryszarda Rynkowskiego nagle przerwany, Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama