Karolina Pajączkowska uderzyła w uczestniczki i produkcję „Królowej przetrwania”. Poważny zarzut
W najnowszym wywiadzie Karolina Pajączkowska zdradziła, co działo się za kulisami „Królowej przetrwania”. Dziennikarka skrytykowała nie tylko uczestniczki, ale i całą produkcję TVN. Zasugerowała, że jej koleżanki były pod wpływem alkoholu. Co naprawdę działo się na planie show?

Na planie trzeciego sezonu „Królowej przetrwania” zrobiło się gorąco nie tylko na ekranie. Publiczne wypowiedzi Karoliny Pajączkowskiej o tym, co miało dziać się podczas nagrań, wywołały zarówno sensację, jak i oburzenie, a także niewygodne pytania do produkcji. Chodzi o rzekome spożywanie alkoholu na planie show. Na te zarzuty odpowiedziała Dominika Tajner, a dodatkowe światło na temat rzucają słowa Ilony Felicjańskiej z 10. przedpremierowego odcinka.
Karolina Pajączkowska twierdzi, że uczestniczki „Królowej przetrwania” były pod wpływem alkoholu. Ma zarzuty do produkcji
Karolina Pajączkowska opowiedziała o atmosferze na planie w podcaście „Matcha talks” i nie była to laurka. W jej relacji pojawia się wątek, że większość uczestniczek miała przez dłuższy czas pozostawać pod wpływem alkoholu. Do tego dorzuciła obraz trudnej codzienności: spadek wagi o około sześć kilogramów w ciągu miesiąca oraz poczucie, że jedzenia było zbyt mało.
Wątek jedzenia szybko stał się równie głośny jak temat alkoholu na planie „Królowej przetrwania”. Pajączkowska sugerowała, że produkcja miała jeść przy uczestniczkach, gdy one same nie miały do tego dostępu. Jej wypowiedzi wywołały silne reakcje w mediach społecznościowych, a część komentujących zarzucała jej konfliktowy ton i podsycanie napięć między uczestniczkami.
Warto przypomnieć, że po jednej z konkurencji w „Królowej przetrwania” doszło do ostrego spięcia między Karoliną Pajączkowską a Anną Sowińską.
Większość dziewczyn była non stop… nie powiem, że nawalona, ale powiem, że pod wpływem alkoholu. (…) Schudłam chyba sześć kilogramów w czasie tego miesiąca. Tam naprawdę nie było co jeść. (…) Mało tego, produkcja jadła przy nas, a my siedziałyśmy obok i patrzyłyśmy. Czasami, chyba dwa razy, pozwolono nam coś zjeść. Przysięgam ci, rzuciłyśmy się jak bezdomne na to jedzenie
Dominika Tajner zareagowała na głośne zarzuty Karoliny Pajączkowskiej po „Królowej przetrwania”. Gorzkie słowa
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Dominika Tajner, również uczestniczka programu, w rozmowie z „Faktem” odniosła się do całej burzy i podkreśliła, że sama nie pije alkoholu. Zaznaczyła też, że w trakcie programu nie sięgała po trunki, nikt jej nimi nie częstował, a ona sama nie widziała na planie nikogo pijanego.
Widziałam wywiad Karoliny i jestem zszokowana tym, co ta dziewczyna robi i w jakim kierunku zmierza. Przede wszystkim twierdzi, że inne uczestniczki zachowywały się źle jako kobiety - że były zazdrosne i zawistne, bo ona jest piękna i wysportowana. Jakby w tym programie nie było innych pięknych i wysportowanych dziewczyn, które się nie atakowały. To jest dla mnie pierwsza dziwna rzecz. Po drugie, osobiście nie piję alkoholu i nie piłam go w programie - nikt mnie nim nie częstował, nie widziałam też nikogo pijanego
Ilona Felicjańska potwierdziła obecność alkoholu na planie „Królowej przetrwania”? Wymowny komentarz
Równolegle do sporu o relacje z planu „Królowej przetrwania” pojawił się jeszcze jeden element układanki. W samym programie wielokrotnie dało się zauważyć kieliszki stojące przy uczestniczkach, w których mógł znajdować się alkohol. To jednak 10. przedpremierowy odcinek stał się momentem przełomowym, bo z ust Ilony Felicjańskiej padły słowa, które wprost dotykają obecności pijących osób w otoczeniu.
Ilona Felicjańska, modelka i prezenterka, mówi w odcinku, że nie może przebywać z osobami pijącymi alkohol i że kiedy widzi lub czuje picie, odchodzi. Tłumaczy, że to dla niej zagrożenie. Te deklaracje padają najpierw w rozmowie z Moniką Jarosińską w „Bieda Campie”, a później wracają w wypowiedzi przed kamerą.
Wczoraj położyłam się, bo po pierwsze nie mogę przebywać z osobami pijącymi alkohol. Picie alkoholu - jeżeli ja to czuję i widzę - to odchodzę
Najtrudniejsze jest dla mnie to, że pije alkohol. To jest dla mnie duże zagrożenie. Bardzo lubię Monikę, ale to nie zmienia faktu, że chcę powiedzieć, co widzę i co czuję
W jej przypadku temat alkoholu ma dodatkowy ciężar, bo sama opowiada o własnym uzależnieniu i konsekwencjach. Przed wejściem do programu spędziła rok w ośrodku odwykowym. Wspomina również, że trafiła tam po przewiezieniu z izby wytrzeźwień, gdy straciła przytomność po nadużyciu alkoholu.
W sprawie alkoholu na planie redakcja „Faktu” zwróciła się też o komentarz do Lidii Kazen, dyrektor programowej TVN. Odpowiedź była krótka: z jej strony nie będzie komentarza.
Zobacz także:
- Jarosińska zarzuciła Pniewskiej brak talentu. Internauci drwią i nie mają dla niej litości
- Dantejskie sceny w "Królowej Przetrwania". Karolina Pajączkowska znów w ogniu krytyki
