Karolina Korwin Piotrowska staje w obronie Borysa Szyca
ONS

Intrenauci krytykują, a Karolina Korwin Piotrowska broni Borysa Szyca: „Aktorska zwierzyna”

Karolina Korwin Piotrowska staje w obronie Borysa Szyca
ONS

Borys Szyc od jakiegoś czasu bardzo intensywnie przygotowywał się do nowej roli w filmie Jana Hryniaka "Nigdy już tu nie powrócę" opowiadającym o życiu Tadeusza Kantora. Aktor wyraźnie schudł i rozpoczął już pracę na planie produkcji. Niestety, w sieci pojawiło się wiele negatywnych komentarzy w których pojawiły się m.in. zarzuty, że Borys Szyc wyglądem nie przypomina słynnego Kantora oraz, że aktor, który ma na swoim koncie kilka słabszych ról z pewnością nie udźwignie roli o jednym z najsłynniejszych twórców polskiej kultury XX wieku. Zobacz: Borys Szyc bardzo schudł. Wiemy dlaczego!

Okazuje się, że w obronie Borysa Szyca stanęła Karolina Korwin Piotrowska. Dziennikarka w swoim felietonie na Onet.pl skomentowała krytyczne komentarze i oceniła zdolności aktorskie Szyca.

Taka aktorska zwierzyna jak on trafia się rzadko. Trzeba kibicować, aby złe karty się odwróciły (...) Szyc, jak każdy aktor, potrzebuje wyzwania. I to ekstremalnego, bo po pierwsze to taka osobowość, a po drugie spadek ostatnio był spory, więc odbicie się musi być widowiskowe. Szyc bardzo schudł, wygląda na pierwszym ujawnionym zdjęciu fenomenalnie. Analogie z tym, co zrobił Tomasz Kot do roli Religi mogą się wydać uzasadnione. Wypada tylko czekać w napięciu, bo biografia Kantora jest wspaniała, stworzona do tego, aby ją sfilmować, a ten, kto ma ją odegrać na ekranie równie skomplikowany i zdolny co odtwarzana przez niego postać. To może być duet doskonały. Bo ktoś o mentalności księgowego raczej nie zagra kogoś, kto zmieniał swoją sztuką świat. No nie da się. To powinien być ktoś, kto z życia na krawędzi uczynił swój znak rozpoznawczy. Rozumiem, że ostatnio na własne życzenie Szyc dobrej prasy nie miał, ale nie rozumiem reakcji niektórych osób, także mediów na to, że to on, laureat "Węży", gra Kantora. Czas powinien leczyć rany. Sandra Bullock odbierała i Oskara, i Malinę w jednym czasie. Kariery jej to nie załamało. Podobnie Halle Berry i wielu innych. Trzeba pokazywać złe role nawet największych, ale nie powinno to ich stygmatyzować medialnie i zawodowo na lata. Zdziwienie, ostre komentarze w stylu "każdy tylko nie on", "beztalencie", "ale syf", "strata czasu", "brakuje jeszcze Karolaka" czy "będzie klapa". Jakby oni już cały materiał widzieli i swoją ocenę ferują. Ostatnio obejrzałam znowu "Testosteron" z Szycem, Karolakiem, Adamczykiem i pomyślałam sobie, jaka to szkoda, że takie super talenty się u nas marnują. Medialnie mają przechlapane na własne życzenie, ale zawodowo raczej nie. To są nadal bardzo utalentowani aktorzy, którzy mają rzadki dar rozkochiwania w sobie publiczności. Owszem, trochę ostatnio zawodowo i medialnie przepaleni, ale chyba już swoje na karnej ławce odsiedzieli i warto dać im szansę. Coś tu nie gra. Nikogo tak jak nas, Polaków, nie stać na marnowanie talentów. Na razie czekam na Szyca/Kantora. Premiera za rok.


My również czekamy na premierę najnowszego filmu z udziałem Borysa Szyca! Czujemy, że będzie o nim głośno!

Zobacz: Odchudzony Borys Szyc nie odpuszcza ćwiczeń! Trener osobisty daje mu ostry wycisk! WIDEO



Borys Szyc na gali wręczenia Diamentowego Klapsa Filmowego


Przeładuj

Hotel Paradise 2. Łukasz pojechał ostro po Ivanie: "To się wytnie?! Jest pantoflem Ani!"

zobacz 02:08