Kamil Glik podczas Mundialu w Rosji Robert Lewandowski pije szampana Kamil Glik podczas Mundialu w Rosji Załamany Kamil Glik po meczu z Kolumbią
Kamil Glik podczas Mundialu w Rosji
East News
1/4
Kamil Glik podczas Mundialu w Rosji
East News

Kamil Glik odniósł się do plotek o aferze alkoholowej w polskiej kadrze. Po przegranym meczu z Kolumbią, pojawiły się w mediach informacje o podziałach w kadrze, ale również o braku dyscypliny. Dziennikarz "Przeglądu sportowego" napisał, że piłkarze pili alkohol podczas przygotowań do Mundialu!

 

Jeśli afera alkoholowa [2016 rok, piłkarze urządzili sobie mocno zakrapianą imprezę] wywołała terapię szokową, to tylko chwilową. Wspomniane granice były przekraczane też podczas przedmundialowych przygotowań, ale nic z tym nie zrobiono. Uznano, że to nie czas i miejsce. Zawodnicy to bagatelizują, bo przed EURO też tak było, ale pojawia się pytanie o dyscyplinę. Trener tym razem nic z tym nie zrobił - pisał Tomasz Włodarczyk w "Przeglądzie sportowym".

 

Co na to piłkarze? Kamil Glik odniósł się do tych plotek jeszcze tego samego dnia. Potem jednak pojawiły się nowe informacje - użytkownicy Twittera pisali, że Glik doznał kontuzji po imprezie! Co na to nasz obrońca?

Zobacz: "Bankiet, wino i śpiewy" Wiemy, jak Polacy świętowali zwycięstwo z Japonią!

2/4
Robert Lewandowski pije szampana
EastNews

Według informacji "Przeglądu sportowego", piłkarze podczas zgrupowania w Arłamowie pili alkohol, a trener Adam Nawałka na to nie reagował. Co na to Glik?

To ohydne kłamstwo, nigdy nie było problemu z dyscypliną. Słyszę też wiele głosów, że są podziały na grupy. Gdzieś przeczytałem, że dostaliśmy ogromne premie. To wszystko jest podłe, ohydne. Jest mi wstyd, że ktoś potrafił coś takiego napisać - mówił podczas konferencji prasowej. 

A co powiedział na temat plotek o tym, w jakich okolicznościach doszło do jego kontuzji? Zobacz kolejny slajd!

3/4
Kamil Glik podczas Mundialu w Rosji
East News

Kamil Glik w rozmowie z Interią odniósł się do plotek o tym, że do jego kontuzji doszło po imprezie.

- Tak, dostaliśmy zgodę od trenera, aby w dniu wolnym usiąść i wypić po parę piw. Natomiast ja słyszałem tak niestworzone historie, że rzekomo nabawiłem się kontuzji, bo się wywróciłem, będąc pijanym! To dla mnie kosmos i nie chcę mi się o tym rozmyślać, bo jest mi po ludzku smutno, że ktoś coś takiego może rozpowiadać - powiedział Glik.

Co jeszcze zdradził?

4/4
Załamany Kamil Glik po meczu z Kolumbią
East News

Glik zdementował plotki o tym, że był pijany, gdy doszło do jego kontuzji barku tuż przed wyjazdem na Mundial.

- Akurat po tym, jak trener nam zezwolił na wypicie piwa, nazajutrz mieliśmy otwarty trening dla mediów, ja w nim normalnie brałem udział - dodał Glik.

Piłkarz nie zagrał w pierwszym meczu na Mundialu z Senegalem, który przegraliśmy 1:2. Pojawił się w końcówce meczu z Kolumbią i zagrał od 1. minuty w meczu z Japonią. To było jednak nasze ostatnie spotkanie na tym Mundialu, ponieważ nie wyszliśmy z grupy i nasi piłkarze wrócili już do Warszawy. 

Więcej na temat Kamil Glik Mundial 2018