Kajra i Sławomir w końcu wyjawili prawdę. Nie mogli dłużej milczeć
Kajra i Sławomir przez pewien czas tworzyli uwielbiany duet prowadzących program "Tak to leciało". W 2024 roku Telewizja Polska zdecydowała jednak o zmianie gospodarza, powierzając tę rolę Kacprowi Kuszewskiemu. W jednym z wywiadów para opowiedziała, jak wyglądało zakończenie współpracy ze stacją.

Kajra i Sławomir Zapała tworzą jedną z najpopularniejszych par zarówno w życiu prywatnym, jak i na scenie. Małżeństwo rozwijało swoją karierę między innymi w Telewizji Polskiej, jednak ich współpraca zakończyła się w atmosferze skandalu. Teraz postanowili wrócić do tego tematu i zdradzić kulisy rozstania z programem "Tak to leciało".
Kajra i Sławomir w roli gospodarzy "Tak to leciało"
Kajra i Sławomir Zapała przez kilka sezonów byli gospodarzami kultowego teleturnieju "Tak to leciało", w którym uczestnicy uzupełniają luki w tekście znanych piosenek. Ich obecność na ekranie i chemia między sobą przyciągała przed telewizory rzesze widzów od momentu reaktywacji formatu w 2022 roku.
W 2024 roku ich przygoda z programem dobiegła końca - Telewizja Polska zakończyła współpracę z duetem w atmosferze sporego poruszenia w mediach, a w roli prowadzącego obsadzono aktora Kacpra Kuszewskiego, znanego między innymi z serialu "M jak miłość". Decyzja ta wywołała falę komentarzy w show-biznesie, a para artystów opowiedziała w jednym z ostatnich wywiadów, jak wyglądało to zakończenie i jak odebrali zmianę gospodarza teleturnieju.
Kajra i Sławomir o zakończeniu współpracy z TVP
Kajra i Sławomir udzielili ostatnio portalowi Kozaczek obszernego wywiadu, w którym powiedzieli między innymi o kulisach zakończenia współpracy z Telewizją Polską. Czy decyzję włodarzy stacji odebrali osobiście?
Na pewno jak zmienia się władza, to władza chce pokazać zmiany. Przerażające jest to, że władza ma media. Generalnie media publiczne powinny być mediami publicznymi, wolnymi od politycznych zakusów, czy ktoś jest prawy, lewy, środkowy, powinno to być wspólne dla wszystkich. Naturalne jest, że jak przychodzi jakiś nowy szef, to sobie układa jakby pod siebie. (…) Wiadomo, że idą zwolnienia, bo bierze swoich ludzi i będą dla niego robić. Ok. Natomiast przykre jest to, że media są polityczne. Nie powinny być. My nigdy na temat polityki się nie wypowiadaliśmy i wypowiadać nie będziemy. Gramy dla strony lewej, dla strony prawej, dla środka, dla tych z tyłu, dla ludzi po prostu, dla wszystkich. Wrzucanie nas, że telewizja reżimowa, że mamy takie, a nie inne poglądy jest totalną bzdurą
Co na to Sławomir?
Ale wiesz co, to jest też weryfikacja, bo wiemy, ile nasz program miał oglądalności, kiedy my go prowadziliśmy i wiemy jak jest dzisiaj. W każdej normalnej firmie, gdzie masz taki spadek procentowy, takie odejście widza, jest decyzja, że ktoś popełnił błąd i musi za to odpowiedzieć. Ponieważ to jest państwowa telewizja, to nikt nie odpowiada
Kajra podkreśla, że ich program miał potencjał, by wnieść do Telewizji Polskiej wiele pozytywnej energii i wartości. Jej zdaniem format mógł nie tylko bawić widzów, ale także budować przyjazną atmosferę i przyciągać szeroką publiczność.
To jest trochę przykre, bo coś co jest dobre i świetnie funkcjonuje jest rozpędzoną machiną, która tak naprawdę może wnieść coś fajnego, rozrywkowego na poziomie i to jest fajne i dobre z dobrą energią. Mówi o dobrych rzeczach
Sławomir Zapała podkreślił, że wraz z żoną udało im się zbudować wyjątkową relację z widzami, opartą na sympatii i zaufaniu. Jak zaznaczył, po ich odejściu z programu nie udało się już odtworzyć tej szczególnej więzi, która - jego zdaniem - była jednym z kluczowych elementów sukcesu formatu.
Miałeś programy, w których były na przykład pary prowadzących, do których ludzie byli przyzwyczajeni, których kochali, byli z nimi związani i nagle to jest wyrzucone totalnie bez szacunku dla tej osoby przed telewizorem i to się musi przełożyć na oglądalność i ona spada
Zobacz także:
- Wielka nowina od Sławomira: "Mam zaszczyt ogłosić…"
- Sławomir i Kajra mieszkają w pięknym domu. Wnętrza robią duże wrażenie
