Kaczorowska i Rogacewicz byli o krok od katastrofy. Wygadali się
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz po długich przygotowaniach wystawiają swój spektakl „Siedem”. Niedawno para miała przerwę od grania. Powrót na scenę nie okazał się zbyt łatwy. Gwiazdy ujawniły, że niewiele brakowało, a zaliczyliby dość poważną wpadkę. Co się stało?

Po krótkiej przerwie świątecznej Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz znów weszli na scenę z autorskim spektaklem „Siedem”. W czwartek 16 kwietnia zagrali w Olsztynie, a tuż po zejściu za kulisy podzielili się nagraniem, w którym opowiedzieli, jak wyglądał ich powrót. Emocji nie brakowało: Rogacewicz przyznał, że w pewnym momencie byli o włos od scenicznej wpadki i niemal spadli ze sceny.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz wrócili po przerwie. Zwrócili się do fanów
Występ w Olsztynie był dla duetu pierwszym spotkaniem z publicznością po świątecznej pauzie. „Siedem” od marca pojawia się w kolejnych miastach w Polsce i dla Kaczorowskiej oraz Rogacewicza stał się sposobem na kontynuowanie wspólnej pracy także poza telewizyjnym parkietem.
Zagraliśmy i to jak! Kolejne „Siedem”... Które to już 12? 16?
16 mi się wydaje
Było cudownie! To był jakiś taki trochę inny, nowy spektakl
Warto przypomnieć, że popularna para niedawno postanowiła trochę odpocząć od medialnego zamieszania. Korzystając z przerwy świątecznej, Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz uciekli z Polski, by wypocząć w słonecznej Portugalii.
Moment zawahania i szybka reakcja, czyli jak rodzi się kulisa, o której mówi całe miasto
W autorskim projekcie Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza ważne są ruch, tempo, wejścia i napięcie budowane od pierwszych sekund. I właśnie ten początek okazał się najbardziej wymagający. Rogacewicz opisał go jako wyjątkowo intensywny i napięty, a konsekwencje mogły być zaskakująco dosłowne. Para była tak rozpędzona, że niewiele brakowało, by straciła kontrolę nad przestrzenią sceny.
Mocny, głębszy początek, taki bardzo napięty. Prawie spadliśmy ze sceny, ale o tym nie mówmy
Duet nie rozdmuchiwał sytuacji, ale nie ukrywał, że tym razem emocje przyszły szybciej niż spokój. W nagraniu po występie dali do zrozumienia, że mimo małych komplikacji spektakl dowieziono do końca bez szkód, a energia z widowni tylko ich podkręciła.
Pięknie było. Dziękujemy. Cudowna publiczność Olsztyn. Jesteście wspaniali
Zobacz także:
- Agnieszka Kaczorowska pochwaliła się nowiną. "Już malutko zostało do..."
- Maciej Pela nie wytrzymał. Zareagował na komentarz o świętach z córkami
