Co za wieści! Jolanta Fraszyńska za pośrednictwem Instagrama postanowiła podzielić się ważną zmianą w jej życiu. Dopiero teraz zdecydowała się na tak poważny krok. Jak sama pisze, to swego rodzaju "coming out":
WIDEO…
Mój coming out- pisze wprost Fraszyńska.
Aktorka Jolanta Fraszyńska zmieniła nazwisko
1 maja Jolanta Fraszyńska zaskoczyła fanów swoim "coming outem" - i gdy data wskazywała na równy miesiąc wcześniej, czyli 1 kwietnia, internautom z pewnością ciężko byłoby uwierzyć w taki obrót wydarzeń! Tymczasem Fraszyńska zupełnie na poważnie zdecydowała się na zmianę nazwiska, o czym opowiedziała za pośrednictwem Instagrama:
Mój coming out. Przez 55 lat i pół roku żyłami jako Jolanta Fraszyńska. Od dzisiaj zaczynam nową życiową przygodę z moim prawdziwym nazwiskiem PRZYGODA, po moim tacie Andrzeju Przygodzie. Na zdjęciu w latach swojej młodości. Życzę sobie szczęśliwej drogi.- pisze aktorka.
Gwiazda nie ukrywa, że zmiana nazwiska wywołała w niej wiele emocji:
Jestem poruszona i wzruszona! Tyle i aż- dodała była gwiazda ''Na dobre i na złe''.
Fani nie kryli wzruszenia decyzją Fraszyńskiej ws. nazwiska, a pod wpisem posypały się liczne gratulacje:
Brawo!!!!! Wiedziałam, że ten dzień nadejdzie! Ahoj, Jolanto Przygodo
Jolu, w każdej wersji bardzo Cię lubię. Wszystkiego co dobre
Internauci dopytywali też, skąd decyzja o tak dużej zmianie:
Opowie Pani kiedyś skąd ta decyzja?

Mniej więcej wtedy Jolanta Fraszyńska zaczęła uczęszczać na warsztaty rozwojowe. Podobno podczas jednego z nich zauroczył ją przystojny trener i couch Tomasz Zieliński. Jej nowy partner też był w niełatwej sytuacji. Kiedy miał 27 lat, lekarze wydali na niego wyrok.
„Okazało się, że mam zaawansowane WZW typu B - wirusowe zapalenie wątroby. Skąd? Jak? Dopiero potem się dowiedziałem, że złapałem to jako dzieciak, w szkole, w czasie szczepionki. Za PRL-u pielęgniarka nie zmieniała igły w strzykawce. Wystarczyło, że ktoś z klasy był nosicielem. Zarazić się tym jest strasznie łatwo. Łatwiej niż AIDS. W Polsce najwięcej ludzi przynosi to ze szpitali - wystarczy, że pielęgniarka nie zmieni rękawiczek. Albo że ćwiczysz na siłce ze zdartym naskórkiem i masz pecha, bo przed tobą ćwiczył ktoś z WZW. Wyniszcza tak samo jak AIDS. A może jeszcze gorzej”,
wspominał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Kiedy dowiedział się, że zostało mu może 3-4 lata życia, postanowił zrealizować swoje największe marzenie żeglarskie, by opłynąć przylądek Horn. Okazało się jednak, że w Polsce nikt takiej wyprawy nie organizuje, dlatego zrobił to sam razem z przyjaciółmi. Ale ta najważniejsza dobra wiadomość przyszła do Tomasza w 2011 roku, kiedy dowiedział się, że będzie miał przeszczep wątroby. Dlatego teraz razem z Jolą tak chętnie biorą udział w „Biegu po Nowe Życie”, akcji promującej edukację w zakresie transplantacji narządów.
Aktorka konsekwentnie nie opowiada mediom o swoim nowym związku. Chętniej rozmawia na temat serialu.
Cieszę się, że dla produkcji „Leśniczówka” łakomym kąskiem byli nie tylko tętniący witalną energią młodzi ludzie, ale też doświadczeni i wspaniali aktorzy, tacy jak Anna Seniuk, Przemysław Bluszcz czy Krzysztof Globisz
- mówi Jolanta, która dzięki serialowi znów stała się ulubienicą widzów!
Zaskoczyła Was ta decyzja? My, niezależnie od jej powodów, życzymy wszystkiego dobrego Jolancie Przygodzie!
Zobacz także: Wielkie zmiany u Akopa Szostaka po rozstaniu z żoną. "No to lecimy"


















