Reklama

Kilka dni temu Joanna Opozda i Antek Królikowski znów spotkali się w sądzie. Choć wyrok wciąż nie zapadł, aktorka zdecydowała się ujawnić zaskakujące szczegóły. Puściły jej nerwy, gdy usłyszała, że Królikowski chciałby widywać syna... raz w miesiącu. Natychmiast wysunęła własną propozycję. To jeszcze nie koniec.

Kulisy rozprawy Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego

Na korytarzach sądu napięcie było wyczuwalne od pierwszych minut. Byli małżonkowie pojawili się na miejscu, ale nie podjęli rozmowy. Aktorka weszła w towarzystwie pełnomocników i dwóch ochroniarzy, a aktor ograniczył się do krótkiego, chłodnego powitania. Sprawa ciągnie się od 2022 roku, a każda kolejna rozprawa dokłada do niej nowe emocje.

Tym razem, według relacji Joanny Opozdy, najmocniej wybrzmiała propozycja Antoniego Królikowskiego dotycząca kontaktów z dzieckiem. Aktorka przekazała, że padła sugestia spotkań raz w miesiącu, czyli łącznie 12 razy w roku. Opozda nie zgodziła się na taki wariant i wskazała, że ojciec powinien być obecny częściej. Sama zaproponowała 4 spotkania weekendowe, które są według niej absolutnym minimum.

Joanna Opozda uderza w Antka Królikowskiego

Rozprawa nie kręciła się wyłącznie wokół kalendarza spotkań. Wątek finansowy wszedł na salę równie mocno, bo dotyczy realnych kosztów opieki nad dzieckiem. Według informacji przywoływanych po rozprawie, mowa była o możliwości utraty 40 procent alimentów z dotychczasowej kwoty 10 tys. zł miesięcznie. Strona Joanny Opozdy zapowiedziała, że nie zostawi tego bez reakcji. Mec. Karolina Olbrych-Mandrysz wskazała, że podejmie działania, by zweryfikować zarobki Antoniego Królikowskiego. W relacji z rozprawy pojawił się też zarzut, że dochody mogą być ukrywane za pośrednictwem partnerki aktora.

Mam dość oczerniania mnie i powielania nieprawdziwych narracji. Faktem jest, że nigdy nie odpowiedział na moje prośby o uregulowanie kontaktów i sam nie podjął żadnych działań w tym kierunku, mimo że publicznie mówił o walce o opiekę naprzemienną i sugerował, że to ja utrudniam kontakt. Prawda w końcu wychodzi na jaw. Kamień z serca
podkreśliła na InstaStory.

Joanna Opozda przywołała również sytuację sprzed roku, gdy jej synek trafił do szpitala. Jak podkreśliła, Antoni Królikowski miał wówczas w ogóle nie interesować się stanem chłopca.

Rok temu moje dziecko walczyło w szpitalu z sepsą o życie. Kiedy poinformowałam ojca mojego dziecka o jego stanie, w odpowiedzi usłyszałam, że dramatyzuję, że ''szukam atencji'' i że to ''zwykłe zapalenie ucha''. Czy dziecko z zapaleniem ucha trafia do szpitala karetką? Kiedy zapytałam, czy przyjedzie do szpitala, odpisał, że nie ma czasu, bo musi pracować na moje ''wygórowane oczekiwania''

Finału sprawy wciąż nie ma. Z powodu nowych wniosków dowodowych sąd nie wydał rozstrzygnięcia, a ogłoszenie wyroku ma nastąpić w połowie czerwca 2026 roku podczas posiedzenia niejawnego.

Zobacz także: Michał Wiśniewski o walce z nieuleczalną chorobą: "Wygląda to obrzydliwie"

Boczarska poruszyła wyznaniem w "Tańcu z Gwiazdami". Usłyszała diagnozę po latach

Joanna Opozda na rozprawie sądowej
Joanna Opozda na rozprawie sądowej
Antoni Królikowski na rozprawie sądowej
Antoni Królikowski na rozprawie sądowej
Reklama
Reklama
Reklama