Panasewicz tłumaczy się z wpadki na koncercie
ONS

Panasewicz obejrzał wideo ze swojego występu. Teraz się z niego tłumaczy

Panasewicz tłumaczy się z wpadki na koncercie
ONS

Kilka dni temu w Tarnobrzegu odbył się koncert zespołu Lady Pank. Występ grupy z pewnością zostanie zapamiętany na długie miesiące, bowiem lider grupy - Janusz Panasewicz pojawił się na kim kompletnie pijany - tak przynajmniej twierdzą zgromadzeni goście. Filmik z "niedysponowanym" muzykiem szybko zniknął z sieci, a głos w sprawie zabrał sam prezydent miasta. Urzędnik poinformował, że za tak feralny występ grupa nie otrzyma wynagrodzenia. Przypomnijmy: Występ pijanego Panasewicza wkurzył organizatorów. Bedą surowe konsekwencje

Główny zainteresowany do tej pory unikał komentowania całej sytuacji. Dopiero kilka godzin temu na jego oficjalnym profilu na Facebooku pojawiło się krótkie oświadczenie w którym przeprasza swoich fanów oraz organizatorów koncertu za wydarzenia w Tarnobrzegu. Swój stan określa jako "niedyspozycję".
 

Pragnę z całych sił przeprosić wszystkich Fanów, uczestników koncertu Lady Pank i mieszkańców Tarnobrzegu, władze miasta oraz producenta imprezy - Polskie Radio, za moją niedyspozycję podczas koncertu w ramach trasy Lato z Radiem. Wyrażam szczere ubolewanie z powodu sytuacji, do jakiej doszło w Tarnobrzegu i wierzę, że uda mi się w najbliższym czasie zatrzeć złe wrażenie i zaprezentować się Państwu w nienagannej formie podczas kolejnych koncertów. Widziałem nagranie z koncertu, czytałem Państwa komentarze… Będąc na scenie czułem, że nie jestem w stanie zaśpiewać tak, jak bym sobie tego życzył i tak, jak tego oczekiwali Fani. - czytamy.


Myślicie, że dzięki tym słowom, słuchacze zapomną o całej sprawie? Poniżej cała treść oświadczenia.

Zobacz: Internauci oburzeni. Panasewicz pijany na scenie

 

Pijana Krupa zabawia się z przyjaciółką:

Więcej na temat Janusz Panasewicz
Przeładuj

Gorąca bitwa Patryka i Karola w "The Voice of Poland"! Jurorzy nie wytrzymali...

zobacz 01:48