Od dłuższego czasu wiadomo, że stan Bruce'a Willisa się pogarsza i to właśnie z powodu choroby zrezygnował on z dalszej kariery aktorskiej. Niestety nie można go wyleczyć, dlatego też żona gwiazdora stara się szerzyć w mediach informacje na temat demencji czołowo-skroniowej. O problemach swojego taty wypowiedziała się także Tallulah Willis. Co zdradziła?

Reklama

Córka Bruce'a Willisa o zdrowiu ojca

Bruce Willis przez lata pozostawał jednym z najpopularniejszych oraz najlepiej opłacanych aktorów Hollywood. Przyciągał przed ekrany miliony widzów, a produkcje, w których grał, szybko stawały się hitami. Z biegiem czasu jednak występował w coraz bardziej niszowych filmach. Przestał zwracać uwagę na scenariusze i interesowała go jedynie gaża, przez co jakość jego ról według krytyków sięgnęła dna. Symbolem upadku gwiazdora stały się wręczane w 2022 roku Złote Maliny. Wówczas organizatorzy wydarzenia stworzyli dla niego specjalną kategorię: "Najgorszy występ Bruce'a Willisa w filmie z 2021 roku". Niedługo później okazało się to wynikiem choroby, a najbliżsi artysty wydali oświadczenie, że kończy on swoją karierę.

- Jako rodzina chcemy was poinformować, że u naszego ukochanego Bruce’a zdiagnozowano afazję, która wpływa na jego zdolności poznawcze. Po namyśle postanowił on zrezygnować z kariery, która tak wiele dla niego znaczyła. To trudny czas dla nas wszystkich, dlatego bardzo doceniamy wasze wsparcie, współczucie i miłość - pisali w oświadczeniu.

Frank Micelotta/PictureGroup/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Zobacz także: Żona Bruce'a Willisa przekazała smutne informacje o jego chorobie. "Nie ma leku"

Niestety stan Bruce'a Willisa nie ulega poprawie. Jego żona niedawno ujawniła w mediach społecznościowych, że jest jej niezwykle ciężko. Ponadto Emma Heming podkreśliła, że na ten moment nie ma żadnego leku, który mógłby pomóc wyleczyć chorobę. Na ten temat kilka tygodni temu wypowiedziała się też córka gwiazdora. Tallulah Willis opublikowała swój felieton na łamach magazynu "Vogue" i przyznała wówczas, że wraz z rodziną przegapili pierwsze objawy alarmowe choroby.

- Zaczęło się od czegoś w rodzaju obojętności, którą rodzina przypisała hollywoodzkiemu ubytkowi słuchu. (...) Z dnia na dzień był niszczony, zaburzenia zakłócały jego zachowanie – wyznała.

Dodała, że miała obawy, iż brak zainteresowania ojca ma związek z faktem posiadania nowej rodziny. 29-latka czuła się odstawiona na boczny tor i myślała, że aktor bardziej skupiony jest na dzieciach z drugiego związku. Choć niepokojące zachowanie Bruce’a Willisa zaczęło się nasilać, jego córka wciąż nie dopuszczała do siebie myśli, że tacie może cokolwiek dolegać.

Zobacz także

- Prawda jest taka, że sama byłam zbyt chora, żeby sobie z tym poradzić. Przez ostatnie cztery lata cierpiałam na jadłowstręt, o którym niechętnie mówiłam. Podczas gdy ja byłam pogrążona w zaburzeniach dysmorficznych ciała i obnosiłam się z tym na Instagramie, mój tata po cichu walczył - napisała.

Zobacz także: Dramatyczne doniesienia na temat stanu zdrowia Bruce'a Willisa: "Bardzo trudny okres"

Najmłodsza córka Bruce'a Willisa i Demi Moore przyznała, że jednym z najbardziej bolesnych momentów nie była dla niej diagnoza choroby taty, a wizyta na pewnym weselu w 2021 roku. Podczas wzruszającego przemówienia ojca panny młodej, Tallulah zdała sobie sprawę, że ona może czegoś takiego w swoim życiu nie doczekać.

- Nagle zdałam sobie sprawę, że nigdy nie dożyję tego momentu, gdy mój tata będzie mówił o mnie na moim ślubie. To było druzgocące. Odeszłam od stołu, wyszłam na zewnątrz i płakałam w krzakach. A mimo to wciąż byłam skupiona na swoim ciele - dodała.

Reklama

Dziewczyna później zaczęła się leczyć i chodzić na terapię, dzięki czemu może być obecna we wszystkich aspektach - zarówno swojego życia, jak i ojca. Teraz również za każdym razem gdy odwiedza Bruce'a Willisa, to zabiera ze sobą aparat, by móc dokumentować ich wspólne chwile. Cieszy się, że tata ją jeszcze poznaje.

Reklama
Reklama
Reklama