Iwona Pavlović wyjawiła prawdę o relacji z Ewą Kasprzyk. Jest inaczej, niż sądzono
Tuż przed kolejnym odcinkiem "Tańca z gwiazdami" Iwona Pavlović zabrała głos w sprawie plotek o relacji z Ewą Kasprzyk. Widzowie nie od dziś podejrzewają, że panie nie pałają do siebie zbytnią sympatią. Jak jest naprawdę?

Iwona Pavlović zasiada w jury "Tańca z gwiazdami" od 2005 roku. Od samego początku uchodzi za najostrzejszą jurorkę w show. W 2024 roku za stołem zasiadła również Ewa Kasprzyk, która przeważnie patrzy na uczestników nieco łaskawszym okiem. Odmienne charaktery i nierzadkie różnice w zdaniach sprawiły, że widzowie zaczęli podejrzewać panie o konflikt. Czy między nimi rzeczywiście jest kość niezgody? Iwona Pavlović zdradziła prawdę.
Na jaw wyszła prawda o relacji Iwony Pavlović z Ewą Kasprzyk
Tuż przed niedzielnym odcinkiem ukazał się wywiad z Iwoną Pavlović. Jurorka postanowiła odnieść się do plotek narastających od czasu, gdy Ewa Kasprzyk dołączyła do grona oceniających. W tle od dawna przewijały się komentarze, że między nimi iskrzy, a docinki widoczne podczas emisji mogą wynikać z prawdziwego konfliktu.
Pavlović stanowczo ucięła te spekulacje - przekazała, że ich przekomarzanie ma charakter zabawy, a nie narastającej niechęci.
My z Ewą się lubimy, droczymy się czasami. Ewa jest charakterna po prostu. (...) Wszystko między nami w porządku
W rozmowie jurorka podkreśliła też, że podobny ton zdarza się nie tylko w trakcie nagrań. Zaznaczyła, że potrafią droczyć się również poza kamerami, nawet w garderobie.
Rzeczywiście czasami, nawet gdzieś tam w garderobie nieraz coś tam się podroczymy, ale to jest taka, może nie gra, bo my tego nie ustalamy, ale czasami też Ewa potrafi mi coś tam dociąć, ale moim zdaniem to jest zabawne
Choć atmosfera ma być dobra, Pavlović nie ukrywała, że w jednym punkcie potrafią patrzeć inaczej. Zapytana o to, z czyimi opiniami najbardziej się nie zgadza, wskazała Ewę Kasprzyk.
Przecież ona daje za dobre. Ewa daje same dobre oceny
Nagły komunikat "Tańca z gwiazdami"
Za cztery dni kolejny odcinek „Tańca z gwiazdami”, a tym razem stawka jest wyższa niż zwykle. Po ostatnim, rodzinnym wydaniu, w którym nikt nie odpadł, w najbliższą niedzielę z programem pożegnają się aż dwie pary. Odcinek upłynie pod hasłem "guilty pleasures", czyli małych, czasem wstydliwych przyjemności, o których gwiazdy zwykle nie mówią głośno.
Zobacz także: Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz przekazali radosne wieści. To już
Tylko u nas: Maurycy Popiel po 12 latach odejdzie z "M jak miłość"? Szczere wyznanie
