Influencerki z ekipy Bagiego przepraszają za zachowanie u Łatwoganga. Jest oświadczenie
Influencerki z ekipy Dresscode weszły do mieszkania Łatwoganga, by wziąć udział w charytatywnym streamie. Widzowie zarzucili im zdominowanie i zakłócenie transmisji, na co stanowczo zwrócił uwagę też sam organizator. Bagi przeprosił za zaistniałą sytuacją, choć oficjalne oświadczenie pojawiło się też na Instagramie Dresscode.

W nocy na charytatywnej transmisji Łatwoganga w pewnym momencie doszło do nerwowej sytuacji. Tuż po 1:00 w jego mieszkaniu pojawiły się influencerki z ekipy Dresscode, ale ich zachowanie oburzyło internautów. Posypały się krytyczne komentarze, a sam organizator musiał na żywo zatrzymać chaos i przywołać gości do porządku. Głos w sprawie zabrał założyciel grupy Bagi oraz same obecne tam influencerki.
Łatwogang nie wytrzymał i nagle powiedział to na wizji
Stream Łatwoganga trwał nieprzerwanie przez dziewięć dni i miał jeden cel - zbiórkę środków na pomoc dzieciom chorym na raka. Finalnie dzięki zbiórce zebrano zawrotoną kwotę. Wokół akcji zrobiło się bardzo głośno, jednak nie wszystko, co wydarzyło się podczas streamu spodobało się internautom. Nerwowo zrobiło się wtedy, gdy do mieszkania Łatwoganga weszły przedstawicielki Dresscodu. Internautom nie spodobało się, kiedy influenceki zaczęły krzyczeć i wchodzić przed kamerę.
Czat szybko wypełnił się krytycznymi komentarzami, a atmosfera zrobiła się gęsta. W pewnym momencie na całą sytuację miał zareagować sam Łatwogang w słowach:
Ludzie, mówię piąty raz, żeby to doszło. Ludzie to oglądają, wkurzają się, serio. Powiedzmy to ostro, bo to jest piąty raz. Powiedziałem miło raz, drugi. Jesteśmy tutaj razem, to ludzie wpłacają, robią super robotę, Chcecie pogadać? To na korytarzu. Szanujmy się.
Sytuacja nie ucichła wraz z zakończeniem się akcji, a głos w tek sprawie zabrał zarówno współzałożyciel grupy Bagi, jak i same obecne na streamie.
Bagi przeprasza za zachowanie influencerek na streamie Łatwoganga
Kiedy emocje po nocnym zamieszaniu zaczęły żyć własnym życiem wśród widzów, do sprawy odniósł się Bagi, współzałożyciel Dresscode. Przekazał publicznie przeprosiny za zachowanie dziewczyn i wyjaśnił, że nie było go na miejscu, bo spał. Podkreślił też, że intencją wizyty miało być wsparcie i nagłośnienie zbiórki.
Widzę oczywiście, co się zadziało w nocy. Nie było mnie tam na live, spałem. Przepraszam za dziewczyny. Wiem, że jak rozmawiałem z nimi przed, to ich jedyną intencją było to, aby wesprzeć akcję, nagłośnić ją jeszcze bardziej - do czego też je zachęcałem, bo wszystkie ręce na pokład
Influencerki z Dresscode przepraszają po streamie Łatwoganga
Po ponad 24 godzinach od sytuacji, zachowanie influencerek wciąż nie przestało być komentowanym tematem w mediach, wobec czego na Instagramie Dresscode pojawiło się oficjalne oświadczenie przybyłych na stream.
Widzimy, jak wiele emocji wywołała nasza obecność na streamie charytatywnym ŁatwoGang. Chcemy się do tego odnieść. Przyjechaliśmy na miejsce od razu po koncercie, by poczekać na swój slot, bo tego dnia, jak wiecie, akcję wspierało osobiście wiele osób. Idea była prosta: zgodnie z prośbą Piotrka wnieść dobre emocje, energię i pomóc w symbolicznym goleniu głów - w geście wsparcia dla dzieci, które przechodzą przez leczenie onkologiczne. Rozumiemy jednak, że nasza forma mogła być dla wielu osób zbyt lekka i niedopasowana do powagi sytuacji.
Influencerki zaznaczyły, że jeżeli przyćmiły ideę pomocy, chcą powiedzieć przepraszam.
To, jak zostaliśmy odebrani, jest dla nas ważne i bierzemy za to odpowiedzialność. Intencją było wsparcie akcji i zwrócenie uwagi na realny cel: pomoc dzieciom. Jeśli przyćmiliśmy tę ideę, jest nam szczerze przykro. Przepraszamy. Uczymy się z tego i wyciągamy wnioski.
Dresscode dementuje plotki
Jednocześnie grupa influencerów zdecydowała się zaprzeczyć medialnym plotkom i doniesieniom, jakoby frustracja organizatora wydarzenia była wykierowana właśnie w przedstawicielki Dresscode. Zdementowano też powielane w mediach informacje o tym, że influencerki miały być na streamie w stanie nietrzeźwości.
Niestety, stale widzimy komunikaty powielane przez media i twórców internetowych, którzy przytaczają fragment, podczas którego trzeba było uciszyć gości – podczas tej sytuacji nie przebywaliśmy na miejscu, dlatego prosimy o nie powielanie tej narracji, jak również informacji o nietrzeźwości, która jest totalną nieprawdą.
Zobacz także:
- To wydarzyło się po zakończeniu zbiórki. Łatwogang i Bedoes wyszli na balkon i się zaczęło
- Łatwogang zebrał ponad 252 miliony złotych na streamie. Co dalej z pieniędzmi?
