Reklama

W piątkowym odcinku „Farmy” Henryk odpadł z programu. Uczestnik wziął udział w pojedynku w drużynie z Akselem przeciwko Rafałowi i Wojtkowi. Świadomie chciał przegrać, licząc na to, że dzięki sojuszowi w głosowaniu pozostali zagłosują za tym, by to właśnie Aksel opuścił show Polsatu. Ostatecznie to jednak Henryk musiał napisać list pożegnalny, co wywołało szok. Po emisji wziął udział w transmisji live na Instagramie, podczas którego wytłumaczył się z kontrowersyjnych zachowań.

Henryk z „Farmy” żałuje swojego zachowania:„Pochłonęła mnie gra”

Widzowie „Farmy” mogli zobaczyć wiele nieczystych zachowań Henryka. Internauci wielokrotnie podkreślali, że przekracza granice, a nawet dopuszcza się przemocy psychicznej wobec innych uczestników. Wreszcie sam Henryk stwierdził, że to zaszło za daleko. Podczas live’a odniósł się do swojej postawy. Przyznał, że dziś ponownie zgłosiłby się do show, ale zmieniłby podejście.

Zgłosiłbym się, ale obrałbym inną taktykę. Wydawało mi się, że to jest spoko. „Ale ty fajnie grasz, niezły jesteś”. Ale jak to obejrzałem, to… No, to nie tak. Traktujesz to jako grę, mówisz: Nie, oddzielę grę od wszystkiego, ale po jakimś czasie żyjesz tym, ta grą. Nie myślisz racjonalnie
stwierdził.

W dalszej części rozmowy Henryk przekazał, że będąc na farmie łatwo ulec emocjom w trakcie gry. Początkowo można zakładać, że pewnych granic się nie przekroczy, ale później to podejście może się zmienić.

Cały czas spekulacje, w głowie. Na początku było okej, ale potem ponoszą emocje. Kłótnie między nami były często. Różnie bywało, ale jakoś musieliśmy się trzymać
powiedział.
Myślę, że za ostro już grałem. Pochłonęła mnie gra i czasami za ostro. Tam były emocje, tak jak mówię. Ale teraz, jak na spokojnie widzę, mówię: No tu nieładnie, tu źle, powinno być inaczej. Ale to wszystko presja, głód…
przyznał.
Byłem czarnym charakterem
podsumował.

Warto przypomnieć, że duże kontrowersje wywołało to, co Henryk powiedział Paulinie po odpadnięciu Janosika z „Farmy”.

Henryk z „Farmy” szczerze o pracy w więzieniu i zarzutach widzów

W rozmowie Henryk odniósł się do zarzutów widzów „Farmy”, którzy sugerowali, że stosował praktyki, których nauczył się, pracując w więzieniu. Były uczestnik zaznaczył, że miał bardzo trudną pracę, której nie wspomina dobrze, ale ma szacunek do tego zawodu i nie miało to wpływu na jego zachowanie.

Wchodził wątek klawisza, więzienia. To naprawdę jest ciężki zawód. Jest tyle osób… Tam trzeba mieć psychikę. Jak mówią „klawisz”, „menda”... Ja szanuję ludzi, którzy tam pracują teraz. Nie chcę o tym pamiętać, bo mam złe wspomnienia. Tam nie było takich nawyków. Ludzie mają złe wyobrażenie o służbie
wyjaśnił.

Henryk z „Farmy” ma kontakt z innymi uczestnikami? Zaskoczył wyznaniem

Mimo wielu kłótni i bulwersujących widzów zachowań Henryk utrzymuje kontakt z innymi uczestnikami „Farmy”. Ujawnił, że kilka razy spotkał się z pozostałymi farmerami. Niektórych nawet zaprosił do siebie na grilla.

Ze wszystkimi mam kontakt. My już się spotykaliśmy nawet, u mnie na grillu parę osób było. Nie będę zdradzał, ale było. (…) Ostatnio byliśmy w Gdańsku, Rolo (przyp. red. – Roland) był, Janosik, pochodziliśmy sobie po mieście. Ludzie nas zaczepiali
opowiedział.

Na koniec Henryk zdradził, kto jego zdaniem jest faworytem do ostatecznego zwycięstwa w „Farmie”. Przyznał, że imponuje mu podejście Agnieszki, która również naraziła się widzom „Farmy”. Stwierdził, że uczestniczka bardzo umiejętnie walczy o swoje.

Agnieszka jest dobrym graczem. Fajnie to robi. Podwójny agent. Podobała mi się jak nic. Kombinowała fajnie. (…) Ja poszedłem za mocno. Agniecha była w cieniu i robiła to tak fajnie
podsumował.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama