Helena Englert należy do największych gwiazd najnowszej edycji "Tańca z gwiazdami" i budzi wiele emocji nie tylko na parkicie. Jej ostatnia wypowiedź dla Eski szybko zamieniła się w małe internetowe zamieszaanie za sprawą reakcji użytkowników sieci. Aktorka, która w parze z Romanem Osadczijem zbiera świetne noty jury i awansuje w głosowaniu widzów, wyliczyła w rozmowie swoje liczne zalety, co część internautów odebrała jako brak skromności. Sama gwiazda musiała ostatecznie wyjaśnić, że wszystko było żartem.
WIDEO…
Helena Englert wyliczyła swoje zalety. Internauci nie szczędzili jej krytyki
Cała sprawa zaczęła się od wypowiedzi Heleny Englert dla Eski, w której aktorka z przymrużeniem oka wymieniała swoje mocne strony.
Jestem zabawna, mam nienaganny gust, powinni mi ludzie płacić za dobre pomysły. Jestem megaładna, nawet bez make-upu. Znam się na modzie, choreografię też umiem układać, bo zawsze się wpiepr*am tam. Mam mnóstwo cierpliwości do Romana, świetnie dogaduję się ze wszystkimi uczestnikami. A poza tym jestem megaskromna i mam w sobie mnóstwo pokory - mówiła.
Ostatnie zdanie miało być czytelną puentą całego żartu, jednak nie wszyscy odebrali tak jej słowa. W sieci pojawiły się słowa krytyki, w których zarzucano aktorce zarozumiałość i brak dystansu do samej siebie. Przypomnijmy, że jako córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny młoda aktorka już wcześniej budziła skrajne emocje i mierzyła z oskarżeniami o "wybicie się" na znanym nazwisku.
Helena Englert tłumaczy się z żartu na Instagramie
Gdy komentarze przybrały na sile, Helena Englert postanowiła zareagować. Na swoim instagramowym story opublikowała nagranie, w którym wprost przypomniała obserwującym, że jej wcześniejsze słowa nie powinny być brane na poważnie. Króko, ale wymownie odniosła się do krytycznych komentarzy.
Ej, wy kumacie, że ja żartuję, nie? Jakby... To jest żart, guys - powiedziała.
To nie pierwszy raz, gdy poczynania aktorki w programie wywołują ożywioną dyskusję. Jej udział w "Tańcu z gwiazdami" od początku śledzą zarówno fani, jak i malkontenci, a każda wypowiedź gwiazdy szybko trafia pod lupę widzów.
Helena Englert wysoko oceniana w "Tańcu z gwiazdami"
Choć wokół jej wypowiedzi zrobiło się głośno, na parkiecie Helena Englert radzi sobie znakomicie. W trzecim odcinku poświęconym przebojom Maryli Rodowicz razem z Romanem Osadczijem zatańczyła jive'a do utworu "Sing-Sing" i otrzymała za ten występ 41 punktów, co było najwyższą notą wieczoru. Tomasz Wygoda chwalił dynamikę, pracę nóg, rytm i obroty, a Iwona Pavlović nazwała aktorkę swoim "objawieniem", podkreślając, że za każdym razem pokazuje na parkiecie inną odsłonę. Wcześniejsze występy pary również przynosiły wysokie oceny. W pierwszym i drugim odcinku Englert i Osadczij plasowali się na czele klasyfikacji jurorów. Dobre noty jury połączone z mocną pozycją w głosowaniu widzów sprawiły, że aktorkę zaczęto wymieniać w gronie faworytek do dalszej rywalizacji, mimo że przed startem programu sama obawiała się, iż nie zdobędzie sympatii publiczności.
ZOBACZ TAKŻE:
-
Englert twierdziła, że jest nielubiana. "Taniec z Gwiazdami" przyniósł zmianę
-
Helena Englert w mieszkaniu Bagiego. To nagranie wywołało lawinę reakcji