Reklama

Karol Wiśniewski, znany jako Friz, to jeden z najpopularniejszych influencerów w Polsce. YouTuber i przedsiębiorca wraz z ukochaną żoną, Wersow, doczekał się 3-letniej córeczki Mai, a niebawem para przywita na świecie synka. Zainteresowanie wokół małżonków rośnie z dnia na dzień, nie tylko ze względu na ich kolejne zawodowe projekty, czy wyczekiwanie na narodziny drugiego dziecka, ale też urocze nagrania z małą Mają, które robią furorę w sieci. Jedno z nich nawet zapoczątkowało aukcję Friza na WOŚP, a wszystko przez wiralowe wideo, na którym Friz wraz z Mają odganiał stado dzików łopatami. Mało kto jednak spodziewał się, że tym razem influencer posunie się o krok dalej i "walcząc" z dzikami sięgnie po… różową farbę.

Friz odgania dziki wraz z 3-letnią córką Mają

Karol Wiśniewski po raz kolejny zaskoczył swoich odbiorców, kontynuując odganianie dzików w towarzystwie swojej 3-letniej córki. Jego pierwsza próba nagrania odstraszania stada dzików zdobyła w sieci sporą popularność. Tym razem jednak użycie różowej farby dla wielu internautów okazało się bardziej niepokojące niż zabawne. Część z nich wciąż pamięta sytuację, gdy influencer przefarbował swojego białego psa Chmurkę na różowo. Wówczas w internecie wybuchła burza, a Frizowi zarzucano nieodpowiedzialność.

Teraz ponownie sięgnął po różową farbę, by odstraszać nią stado dzików. Co więcej, w akcję zaangażował swoją kilkuletnią córkę. Na nagraniu opublikowanym na TikToku zapowiedział „ostateczną walkę” z dzikami.

Kochani, są dziki. To jest ostateczny akt
powiedział Friz.

Następnie influencer pokazał, jak sam biegnie w stronę stada dzików, próbując odstraszyć je łopatą z różową farbą. Chwilę później wręczył narzędzie swojej 3-letniej córce i zachęcał ją, by również włączyła się w odganianie zwierząt, nawołując słynnym "sio!" w ich kierunku.

Reakcja widzów na odganianie dzików przez Friza i 3-letnią Maję. Fani są zaniepokojeni

W sekcji komentarzy nie zabrakło jednak szczerego zaniepokojenia tym pomysłem. Fani pisali wprost, że nie są przekonani czy takie odganianie dzikich zwierząt jest odpowiedzialne, zwłaszcza gdy angażuje się w to 3-letnie dziecko. Nagranie rozgrzało sieć do czerwoności.

chyba nie wiesz co taki dzik może zrobić z człowiekiem a tym bardziej z dzieckiem w życiu bym nie naraził dziecka do kontetu
a to nie jest karalne chlapać zwierzęta różowa farba ? już kiedyś chmurkę pofarbował
pisali zaniepokojeni internauci.

Wideo Friza z dzikami zapoczątkowało aukcję WOŚP. Tyle udało się zebrać

Pierwsze, viralowe nagranie Karola Wiśniewskiego zdobyło tak dużą popularność, że influencer postanowił wykorzystać zamieszanie w szczytnym celu. Friz wystawił na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy legendarną łopatę ze swoim autografem, którą wcześniej odganiał dziki. Co więcej, zwycięzca licytacji miał otrzymać możliwość spotkania z twórcą i wspólnego odganiania dzików w swojej okolicy.

Nie obyło się jednak bez komplikacji. Serwis Allegro usunął aukcję, powołując się na regulamin, który zabrania nawiązań do polowań w ogłoszeniach. Friz nie przejął się jednak sytuacją i ponownie wystawił aukcję, zmieniając opis. Tym razem oprócz łopaty zaoferował zwycięzcy wspólny spacer i symboliczne „szukanie dzików”.

Akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem, a ostateczna kwota licytacji wyniosła 62 tysiące złotych. Uradowany influencer pochwalił się wynikiem w swoich mediach społecznościowych.

Odstraszanie dzików ze mną poszło za 62 tys., ale kozak!!
ogłosił.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama