Reklama

Ewa opuściła program „Farma” w momencie, w którym miała na gospodarstwie wyjątkowo silną pozycję: pełniła funkcję Farmerki Tygodnia i była chroniona immunitetem. Decyzja zapadła tuż przed planowanym pojedynkiem Aksela i Henryka, a prowadzące postawiły sprawę na ostrzu noża, żądając natychmiastowej odpowiedzi, czy zostaje, czy wraca do domu. Później Ewa za pośrednictwem mediów społecznościowych chętnie odpowiadała fanom, dlaczego podjęła taką decyzje i komentowała zachowania swoich kolegów z programu. Teraz zabrała głos ws. Henryka i Wojtka.

Ewa z "Farmy" nagle pożegnała się z programem

Zaledwie kilka dni temu w piątej edycji "Farmy" wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Tuż przed planowanym pojedynkiem Henryka i Aksela prowadzące zwróciły się do Farmerki Tygodnia, która wcześniej wspominała, że w przypadku przegranej Aksela ona również odejdzie z programu, żeby zdecydowała czy rzeczywiście odejdzie z show. Przyparta do muru Ewa podjęła szokującą decyzję i odeszła z "Farmy".

Wśród uczestników dominowało zaskoczenie i poczucie, że grunt usuwa się spod nóg. Najmocniej wybrzmiały emocje Dominiki, która otwarcie dawała do zrozumienia, że czuje się zawiedziona i nie chce już wiązać się żadnymi układami. W grupie szybko pojawiły się nerwowe rozmowy o lojalności i o tym, co dalej, skoro jedna decyzja potrafi wywrócić plan dnia, a nawet zmienić reguły gry.

Ewa zabiera głos i wskazuje, co było dla niej granicą

Po opuszczeniu gospodarstwa Ewa odniosła się do powodów swojej decyzji. Podkreśliła, że nie chodziło o rozgłos ani chęć bycia w centrum uwagi. W jej wyjaśnieniach mocno wybrzmiały wartości: dane słowo, lojalność wobec sojuszu i przekonanie, że nawet w reality show są granice, których nie chce przekraczać.

(...) Nie wzięłam udziału w tym programie, żeby wygrać 100 czy 200 tys. , zdecydowanie więcej znaczą dla mnie te setki pięknych wiadomości, które dostaje. (...) Ten program ogląda wiele dzieci i chciałam, żeby wiedziały, że warto mieć zasady, warto być przyzwoitym, warto traktować drugiego człowieka z szacunkiem, warto choć nie zawsze się opłaca
mówiła Ewa w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Warto przypomnieć, że produkcja "Farmy" przekazała pilną informację ws. Ewy informując, kiedy i gdzie była uczestniczka opowie więcej o swoim udziale w programie.

Ewa z "Farmy" zabrała głos ws. Wojtka i Henryka

Po odejściu z programu Ewa jest aktywna w mediach społecznościowych i chętnie odpowiada na pytania internautów. Ostatnio podczas relacji na InstaStories zorganizowała "Q&A" i właśnie wtedy fani zapytali ją wprost: "Henryk był okropny dla Ciebie, a Wojtek?". Ewa od razu pospieszyła z odpowiedzią i zaskoczyła wyznaniem ws. "Wikingów".

Być może was zaskoczę. Z Henrykiem, kiedy nie traktował mnie jak cel, rozmawiało mi się bardzo dobrze. Stałam się jego celem, kiedy stanęłam po stronie Aksla, dlatego dyskredytował wszystko, co robię. Nawet w programie się do tego przyznał.
zaczęła Ewa.

Była uczestniczka "Farmy" nagle ujawniła, co Henryk zrobił już po programie. Zabrała również głos ws. Wojtka.

Henryk jednak był jedyną osobą po zakończeniu programu, która od razu mnie przeprosiła, co doceniam. Natomiast oglądając Farmę, jestem przerażona, nie ukrywam. Wojtek z kolei na Farmie był dla mnie neutralny, ale kiedy teraz oglądam program, widzę jak wiele razy Henryk wdrażał go w swoje plany. Nie widziałam ani razu, żeby Wojtek się sprzeciwił i to mnie szokuje. Ja, niestety, odczytuję to jako zielone światło dla takich praktyk
podsumowała Ewa.

Zobacz także:

Ewa z "Farmy" ujawniła, co Henryk zrobił po programie
fot. Instagram ewasuarez_farma
Reklama
Reklama
Reklama