Ewa Farna odpowiada krytykom
ONS

Wczoraj w sieci zawrzało po tym jak jeden z czeskich serwisów plotkarskich określił Ewę Farną mianem "wielkiej jak polska ciężarówka". Fani artystki są oburzeni, podobnie jak ludzie show-biznesu. Karolina Korwin Piotrowska na swoim Facebooku jasno i klarownie pozdrowiła kolegów z południowej granicy wysyłając krótkie "walcie się centralnie". Sporo pozytywnych słów Farna usłyszała też od Jolanty Pieńkowskiej.

- Pamiętam, jak była u nas i mówiła już o tych, co krytykują jej wagę. Powiedziała: "Dobrze, że mam dość wielki tyłek, że nie tylko zmieszczą się tam obecni hejterzy, ale też zostanie miejsce dla następnych". Ewo! Nie przejmuj się! Jesteś świetna, ja cię uwielbiam - powiedziała wczoraj Jolanta Pieńkowska w "Dzień Dobry TVN".


Teraz gwiazda sama postanowiła odnieść się do obraźliwego artykułu i na swoim Facebooku umieściła wpis, w którym na wstępie uspokaja swoich fanów twierdząc, że teraz takich publikacji będzie o wiele więcej, gdyż... zgodziła się na udział w jury 4. edycji polskiego "X-Factor". Przypomnijmy: Komentarz TVN w sprawie zarzutów Farnej

- Chcę was na to uczulić, bo będzie tego chyba jeszcze więcej. Zdecydowałam się wziąć udział jako juror "X-Factor". Jesteśmy przed podpisaniem umowy. I cieszę się bardzo na przygodę - napisała Ewa, dodając - Interesujmy się nowymi talentami a nie moją dupą.


Gratulujemy Ewie stoickiego spokoju. Mamy nadzieję, że z jej wpisu po polsku za czeską granicę dotrze więcej niż tylko "with love".

Zobacz: Farna, Honey i Gawęda nagrały teledysk i kolędę na święta





Ewa Farna z chłopakiem na czeskim Grammy: