Ewa Chodakowska nie gryzła się w język. Nagle wspomniała o Dodzie i 7 milionach złotych
Ewa Chodakowska, w obliczu nagłośnionej ostatnio w mediach działalności patoschronisk, zdecydowała się zabrać głos w sprawie w formie oświadczenia na Instagramie. Słowa trenerki zostały niepochlebnie skomentowane przez część internautów. Na stanowczą odpowiedź gwiazdy nie trzeba było czekać długo. Nie zabrakło też zwrócenia się do Dody.

Ewa Chodakowska to jedna z najbardziej znanych polskich trenerek, a także osobowości medialnych. Często zabiera głos nie tylko w tematach dotyczących dbania o ciało i kondycję, lecz także tych skupionych na problemach społecznych. Jej dobre intencja nie zawsze odczytywane są pozytywnie przez internautów, czego gwiazda nie obawia się ostro komentować.
Ewa Chodakowska rozlicza hejterów
Ewa Chodakowska wydała oświadczenie ws. haniebnego traktowania zwierząt w części polskich schronisk, nie przebierając w słowach i nazywając wiele rzeczy po imieniu. Mimo szczytnego celu, słowa celebrytki zostały gorzko skomentowane przez część internautów, którzy zarzucili jej mówienie o problemie zamiast przyjechania do Polski i podjęcia się realnych działań pomocowych. Na reakcję celebrytki nie trzeba było długo czekać.
Chodakowska zaczęła od przejmującego stwierdzenia, będącego tłem do sytuacji, która została bardzo skrajnie odebrana przez internautów.
Nie da się być wszędzie i robić wszystkiego. Krzywdy na świecie jest więcej, niż jeden człowiek jest w stanie unieść
Dalej opisała skrótowo ostatnie dni swojej działalności, które zaowocowały przekazaniem na charytatywny cel około 7 milionów złotych.
W tej chwili nie ma mnie fizycznie w Polsce. Jestem na tygodniowym wyjeździe charytatywnym, który oddałam w całości pro bono. Skończyłam właśnie Tydzień Metamorfozy dla grupy polskich przedsiębiorców, którzy wylicytowali ten wyjazd za - łączną kwotę - około 7 milionów złotych. Środki są przeznaczone na budowę kompleksu edukacyjno-sportowego dla dzieci w Ghanie, a także na kompleks sportowy dzieci w Kiernozi w Polsce
W dalszej części tekstu Ewa nie pozostawiła internautom pola do domysłów, opisując swoją działalność pro bono oraz odnosząc się pośrednio do krytyki jej wcześniejszego wpisu.
Żeby było jasne! Nie zarabiam tu ani złotówki. Oddałam swój czas, energię i obecność. Pomagam od lat. To moja droga i mój proces. I będę powtarzać! NIECH KAŻDY Z NAS PO PROSTU COŚ ROBI! Bo potrzebujących jest za dużo, żeby licytować się, kto ma prawo zabierać głos
Ewa Chodakowska zwróciła się do Dody
Znana trenerka zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do Dody, która jako pierwsza nagłośniła w mediach funkcjonowanie patoschronisk i jak do tej pory doprowadziła do zamknięcia dwóch z nich.
Chcę powiedzieć to publicznie: Dorota - dziękuję. Za odwagę. Za determinację. Za wzięcie na siebie obrazów i historii, których wielu z nas by nie uniosło. Za to, że rozpaliłaś temat na całą Polskę! Mam ogromną nadzieję, że nie pozwolisz się zgasić, bo świat desperacko potrzebuje ludzi, którzy nie kalkulują empatii.
Zobacz także:
- Doda nie wytrzymała. Wystosowała apel z terminem wykonania
- Pilny apel Dody ws. kolejnych patoschronisk. Nie przebierała w słowach
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.