Reklama

Jedno jest pewne, kto ogląda „Królową przetrwania”, ten się w cyrku nie śmieje. W ósmym odcinku trzeciej edycji show Małgorzata Rozenek-Majdan zaprosiła uczestniczki do rywalizacji, która przerodziła się w zapasy w piasku, co doprowadziło do poważnego konfliktu. Celebrytki zaczęły zaciskać zęby, krzyczeć i siłować się, by zwyciężyć w konkurencji. Po wszystkim padły ostre oskarżenia o stosowanie przemocy. Stawką były pieniądze lub możliwość zatelefonowania do bliskich.

To zadanie wywołało kontrowersję w „Królowej przetrwania”

W ósmym odcinku show TVN celebrytki w ciągu dwóch minut musiały wynieść osobę z przeciwnej drużyny, która trzymała wbity w piasek pal, poza wskazane pole. W pewnym momencie uczestniczki „Królowej przetrwania” były wręcz przerażone zachowaniem Pajączkowskiej, która bardzo poważnie podeszła do zadania.

Dziennikarce wytknięto przekroczenie granic i duszenie Anny Sowińskiej. To doprowadziło do ostrego konfliktu między celebrytkami, które i tak już za sobą nie przepadały.

Dramatyczne wyznanie Ilony Falicjańskiej w „Królowej przetrwania”

Przy okazji niepokojącej konkurencji uczestniczki „Królowej przetrwania” podzieliły się bolesnymi doświadczeniami ze swojego życia. Okazało się, że niektóre z nich były ofiarami przemocy domowej. Ilona Felicjańska opowiedziała o tym, jak długo była bita przez męża, aż wreszcie zdołała sięgnąć po pomoc.

Moje największe uzależnienie moja relacja z Paulem. Jak byłam bita, po prostu poddawałam się i czekałam, aż przestanie. Wracałam do picia, wracałam do choroby, były wielkie głody… Wtedy zaczęłam błagać Boga, żeby mi pomógł, że już nie dam rady, a naprawdę chciałam żyć. Zdecydowałam się bronić. To jest ostatni raz, już więcej tego nie zniosę. No i uciekłam. Złożyłam sprawę, poszłam na policję, zgłosiłam, ale nie chciałam go spotykać
opowiedziała przed kamerami.

Dramatyczne wyznanie Karoliny Pajączkowksiej w „Królowej przetrwania”

O swoich trudnych doświadczeniach postanowiła opowiedzieć także Karolina Pajączkowska, która po najnowszym odcinku „Królowej przetrwania” znalazła się w centrum całego zamieszania. Dziennikarka została publicznie oskarżona przez Anię Sowińską o stosowanie przemocy wobec niej.

Pajączkowska ujawniła, że kiedyś sama była pobita przez mężczyznę i dobrze wie, jak ciężki jest to zarzut, dlatego świadomie nigdy nie podniosłaby ręki na innego człowieka.

Kto na kogokolwiek podnosi rękę, to nie jest człowiek. Miałam taką sytuację kiedyś, że spotykałam się z mężczyzną i to był pierwszy raz w moim życiu, i jedyny, gdy mężczyzna podniósł na mnie rękę. Złapał mnie za głowę i uderzył nią o kokpit w samochodzie. Pierwsza myśl była taka: czy to moja wina? Czy ja do tego dopuściłam?
opowiedziała.

Później Pajączkowska stwierdziła, że Sowińska celowo robi z siebie ofiarę przed kamerami i nie zamierza jej tego wybaczyć. Według niej to przekroczenie granicy.

Robienie z siebie przed całą Polską ofiary i twierdzenie, że ja ją dusiłam, bo chciałam jej zrobić krzywdę… Serio, to jeden most za daleko. Ja nie mam zamiaru tego popuszczać płazem
dodała.

Zobacz także:

Felicjańska i Pajączkowska szokują wyznaniem w „Królowej przetrwania”
Felicjańska i Pajączkowska szokują wyznaniem w „Królowej przetrwania” "KRÓLOWA PRZETRWANIA"/WARNER BROS. DISCOVERY
Felicjańska i Pajączkowska szokują wyznaniem w „Królowej przetrwania”
Felicjańska i Pajączkowska szokują wyznaniem w „Królowej przetrwania” "KRÓLOWA PRZETRWANIA"/WARNER BROS. DISCOVERY
Reklama
Reklama
Reklama