Dramatyczne sceny podczas spektaklu Barbary Kurdej-Szatan. "Reanimowali go 20 minut"
Barbara Kurdej-Szatan podzieliła się z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych dramatyczną sytuacją, która miała miejsce podczas jednego z jej spektaklów. Dzięki szybkiej reakcji osób będących na miejscu, udało się uratować życie człowieka.

Podczas przedstawienia "Karnawał warszawski" w Teatrze Komedia doszło do dramatycznego incydentu, który przerwał przebieg spektaklu. W pewnym momencie na publiczności wybuchło zamieszanie - jeden z widzów nagle stracił przytomność. Na miejscu natychmiast podjęto akcję ratunkową, a mężczyzna został poddany reanimacji.
Barbara Kurdej-Szatan nagle przerwała spektakl
Barbara Kurdej-Szatan to wszechstronna aktorka, którą możemy podziwiać nie tylko na ekranie, ale także w teatrze. Aktywnie działa również w mediach społecznościowych, gdzie podzieliła się ostatnio wstrząsającą historią. Podczas jednego ze spektakli miała miejsce scena, w której występowała również Helena Englert. Nagle aktorki usłyszały szmery na widowni, choć początkowo nie uznały tego za powód do przerwania dialogu. W końcu jednak ktoś z widowni krzyknął: "potrzebny lekarz".
Natychmiast przerwałyśmy spektakl, zobaczyłyśmy na widowni starszego Pana, siedział w bezruchu z zamkniętymi oczami, obok ludzie przerażeni. Zaczęłyśmy krzyczeć za kulisy, aby wezwali pogotowie i czy jest na sali lekarz
W przedstawieniu obecnych było trzech strażaków, którzy natychmiast ruszyli z pomocą i przystąpili do reanimacji. Jak zaznaczyła aktorka, gdyby nie ich błyskawiczna reakcja i pełne zaangażowanie, mężczyzna prawdopodobnie nie przeżyłby tego dramatycznego zdarzenia.
Panu z widowni zatrzymała się akcja serca. Nasi dzielni Strażacy reanimowali Pana przez 20 minut zanim przyjechało pogotowie, nieprzerwanie. Akcja serca wróciła, uratowali temu człowiekowi życie! Gdyby nie oni, gdyby nie ich odwaga, natychmiastowe działanie, wiedza i opanowanie - Pan by nie przeżył
Barbara Kurdej-Szatan przeżyła dramatyczne chwile w teatrze
Barbara Kurdej-Szatan nie ma wątpliwości, że całe zdarzenie można nazwać cudem. Jak podkreśla, w tej dramatycznej sytuacji ogromnym "szczęściem w nieszczęściu" okazał się fakt, że wszystko wydarzyło się właśnie podczas ich przedstawienia, w którym udział brali strażacy.
To był CUD! Że stało się to akurat podczas tego spektaklu, w którym akurat trzech dzielnych Strażaków bierze udział. Kilka dni później dostaliśmy informację, że przeniesiono Pana z oiomu na kardiologię i że stan jest stabilny
Sekcję komentarzy błyskawicznie zalała fala wpisów od fanów aktorki. Internauci okazali ogromny szacunek osobom biorącym udział w zdarzeniu, gratulując im odwagi i opanowania w tak stresującej sytuacji.
Duma i szacunek!
Brawa dla chłopaków. Uff, jakie szczęście, że wszystko skończyło się dobrze
Wspaniała historia, wspaniali ludzie
Zobacz także:
- Barbara Kurdej-Szatan o swojej relacji z mężem: "W ogóle się nie widujemy"
- Barbara Kurdej-Szatan w końcu to przyznała: "To był głupi błąd". Fani jej wybaczą?
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.