Doda zabrała głos na temat zdrady ojca. Wspomniała o przyrodnim rodzeństwie
Doda udzieliła wywiadu Małgorzacie Ohme, w którym poruszyła sporo osobistych tematów. Wokalistka postanowiła otworzyć się na temat rodzinny. Poruszyła trudny temat zdrady ojca oraz skomplikowanej relacji ze starszym bratem. Pojawiło się też wspomnienie o pozostałym rodzeństwie.

W wywiadzie z Małgorzatą Ohme Doda poruszyła sprawy, które przez lata trzymała z dala od medialnego szumu. Tym razem opowiedziała o zdradzie ojca i o tym, jak jej rodzina przeszła przez kryzys. Z jej relacji wynika, że to jej mama przejęła inicjatywę w gaszeniu emocji i postawiła na wybaczenie. Wątek rodzinny wybrzmiał też w kontekście przyrodniego rodzeństwa, artystka odniosła się do swojej relacji z bratem Rafałem.
Doda poruszyła temat zdrady ojca. Tak zachowała się jej mama
Doda przekazała, że jej ojciec zdradził jej mamę raz w życiu, a mimo tego rodzice są razem 45 lat. W rozmowie podkreśliła, że kluczowa była postawa mamy, która - zamiast eskalować konflikt - zdecydowała się wybaczyć. W jej opowieści pojawił się również szczegół dotyczący wsparcia udzielonego osobie związanej ze zdradą: mama miała pomagać tej kobiecie w codziennych sprawach i przekazywać rzeczy, które mogły przydać się jej dziecku.
Wanda to jest gagatek, ale ma cztery cechy, których nie ma nikt, jeżeli chodzi o te dobre. Dla niej najważniejsze jest wybaczać i, co by się nie działo - i to może być dobre, a mnie tak wkurzało całe życie, dostawałam szału - każdemu wrogowi. Mój ojciec zdradził moją matkę raz w życiu. Czterdzieści pięć lat są razem. To ona wybaczyła tej kobiecie i jeszcze jej węgiel wysyłała do pieca i moje ciuchy dziecku, bo „będzie dzieciak chodził, jak ty już wyrosłaś”
Warto, że w tym samym wywiadzie Doda wygadała się o nowym partnerze, co okazało się ogromnym zaskoczeniem. Wokalistka od dawna nie mówiła tyle o swoim życiu prywatnym.
Doda opowiedziała o niełatwej relacji z rodzeństwem
W pewnym momencie rozmowy pojawiło się pytanie o to, czy Doda jest jedynaczką. Artystka zaprzeczyła i skupiła się na historii Rafała - syna jej mamy z wcześniejszego małżeństwa. Jak wyjaśniła, jej ojciec miał go uojcowić, gdy chłopiec miał wtedy zaledwie siedem lat. Doda dodała, że brat jest od niej starszy dziewięć lat, a wspólne dzieciństwo trwało do jej 12. roku życia.
Mój brat jest synem mojej matki z poprzedniego małżeństwa. I mój ojciec - on miał wtedy chyba siedem lat - uojcowił go, jak to się mówi. Mam brata. Jak się urodziłam, to on już był; co prawda nazywał mnie „odpadem atomowym”, ale był. Nie mamy relacji. Jest starszy dziewięć lat. Wychowywaliśmy się razem do mojego 12. roku życia. (...)
Doda opowiedziała też o późniejszym momencie, gdy ich drogi ponownie się zeszły. Z jej relacji wynika, że wtedy - z inspiracji mamy - zdecydowała się powierzyć bratu rolę menadżera koncertowego. Ten etap uznała za bardzo trudny i zaznaczyła, że zakończył się definitywnym rozstaniem. Wprost przekazała, że dziś nie utrzymują żadnego kontaktu.
Nasze drogi połączyły się znowu, jak moja mama wpadła na genialny, najbardziej tragiczny pomysł w życiu: „Rodzinie nie dasz zarobić? Daj chłopaczynie” - i zrobiłam z niego menadżera koncertowego. Najgorszy pomysł. Rozstaliśmy się na dobre. Nie mamy żadnego kontaktu
Zobacz także:
- Doda była na randce z Borysem Szycem. "Och, co tam się działo…"
- Paulina Gałązka wyznała prawdę o mężu. Nagle wspomniała o Dodzie
