Reklama

Od kilku lat Sylwia Bomba jest mamą małej Antosi, która jest jej oczkiem w głowie. Celebrytka chętnie pokazuje pociechę w mediach społecznościowych, a nawet coraz śmielej zabiera ją na imprezy branżowe. Przeważnie jednak opowiada o pozytywnych chwilach, pokazując przy tym, jak energiczną i odważną dziewczynką jest jej ukochana jedynaczka. Tym razem przekazała smutne wieści.

Reklama

Córeczka Sylwii Bomby wylądowała w szpitalu

Sylwia Bomba zyskała ogromną popularność za sprawą programu "Gogglebox. Przed telewizorem", w którym występuje od samego początku, aż po dziś dzień. Z czasem zaczęła być zapraszana również do innych formatów, a także ona sama rozwinęła swój profil na Instagramie, gdzie śledzi ją już prawie milion użytkowników! Sylwia chętnie pokazuje tam swoje życie, szczególnie jeśli chodzi o ukochanego, Grzegorza Collinsa, i córeczkę.

Mała Antosia to owoc poprzedniego, wieloletniego związku Bomby z Jackiem Ochmanem. Dziewczynka przyszła na świat 8 grudnia 2018 roku, a celebrytka odeszła od partnera, gdy jej pociecha była jeszcze mała. Powodem było uzależnieniem alkoholowe mężczyzny, które w 2022 roku doprowadziło do jego śmierci. 37-latka przez długi czas samodzielnie więc wychowywała jedynaczkę, ale od przeszło roku jest związana z Grzegorzem Collinsem, który nawiązał świetny kontakt z Antosią.

Mieszkamy długo w trójkę. Wychowujemy Tosię. Ja już z Tosią jestem, jak z moją córeczką. (...) Fajnie, że pojawiła się w moim życiu. To oczywiście jak największy bonus. (...) Tosia jest bardzo grzeczna, jest super pomysłowa, odważna
- wyznał nam Grzegorz Collins.
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins w ''Mówię Wam''

Sylwia Bomba chętnie relacjonuje w sieci, jak odważną i śmiałą, jak na swój wiek, jest jej latorośl. Jeszcze w sobotni wieczór dzieliła się nagraniem, jak dziewczynka robiła różne akrobacje. Niestety, już w niedzielny poranek poinformowała, że Tosia wylądowała w szpitalu!

Nie wiadomo, co dokładnie się stało, jednak na zdjęciu możemy zobaczyć 6-latkę na wózku inwalidzkim z zabandażowaną nogą. Najprawdopodobniej doszło do rozcięcia, bowiem jak podkreśliła Sylwia, dziewczynce założono aż siedem szwów!

Wczoraj w nocy odwiedziliśmy SOR. Tosia dostała siedem szwów

Wygląda jednak na to, że dzielna Antosia brawurowo poradziła sobie z urazem i wizytą w szpitalu, bowiem na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Mamy nadzieję, że 6-latka szybko dojdzie do siebie.

W tym miejscu warto przypomnieć również, że zaledwie dzień temu o problemach zdrowotnych synka informowała w swoim wpisie Marina Łuczenko-Szczęsna. Wyznała, że w same święta jej rodzinę dotknęła choroba, przez którą Liam musiał być podpięty pod kroplówkę! Na szczęście szybko wrócił do pełni sił i cała rodzinka mogła cieszyć się wyjątkowym Bożym Narodzeniem, które spędzili tym razem w większym gronie, bo z narodzoną w lipcu tego roku córeczką Noelią.

Reklama

Zobacz także: Lara Gessler nie ochrzciła dzieci, ale księdza po kolędzie może przyjąć. Postawiła jeden warunek

Córka Sylwii Bomby trafiła do szpitala
Instagram@sylwiabomba
Reklama
Reklama
Reklama