Były partner Jeleniewskiej ujawnił powód ich rozstania. Wydał nowe oświadczenie
Rozstanie Marii Jeleniewskiej i Kuby Nowosińskiego wróciło na języki po nowym oświadczeniu byłego partnera influencerki. 24-latek napisał, że to on odszedł, bo jego zaufanie zostało złamane, a on sam doświadczył „braku lojalności”. Poprosił też internautów, by nie kierowali hejtu w stronę jego byłej partnerki.

Rozstanie Marii Jeleniewskiej i Kuby Nowosińskiego znów rozpala dyskusje po komunikacie, który influencer opublikował w poniedziałek 11 maja w relacji na Instagramie. Para już w kwietniu oficjalnie potwierdziła, że nie jest razem, jednak dopiero teraz 24-letni Nowosiński opisał, dlaczego zdecydował się odejść.
Kuba Nowosiński wydał nowe oświadczenie ws. rozstania z Jeleniewską
W ostatnich tygodniach wokół rozstania Marii Jeleniewskiej i Kuby Nowosińskiego narastały domysły, a internet - jak to internet - błyskawicznie dopisywał własne scenariusze. Nowosiński dał do zrozumienia, że długo trzymał temat poza zasięgiem publicznej dyskusji, bo prywatność w emocjonalnych sprawach traktuje jak wartość, której nie chce oddawać na rzecz zasięgów. Zareagował dopiero wtedy, gdy plotki i interpretacje zaczęły dotykać nie tylko jego, ale też jego bliskich.
Celowo nie poruszałem tego tematu, bo wierzyłem, że część prywatności (zwłaszcza w tak emocjonalnych sprawach) jest najwyższą wartością, ale gdy fala domysłów zaczyna dotykać moją rodzinę, jestem zmuszony zareagować. Jestem świadomy, że działając publicznie, jestem wystawiony na krytykę, ale moja rodzina na to na pewno nie zasłużyła
Kuba Nowosiński o powodach rozstania z Jeleniewską
Najmocniejszy punkt oświadczenia dotyczył powodów rozstania. Influencer napisał wprost, że to on podjął decyzję o odejściu.
Prawda o naszym rozstaniu jest dla mnie trudna, bo wiąże się z dużym zawodem i brakiem lojalności, którego doświadczyłem. Musiałem podjąć decyzję o odejściu, by zachować szacunek do samego siebie po tym, jak moje zaufanie zostało złamane
Mimo mocnych słów w swoim oświadczeniu, Nowosiński wyraźnie odciął się od nakręcania negatywnych emocji wobec jego byłej partnerki. Poprosił, by internauci nie przekuwali jego wyznania w hejt wymierzony w Jeleniewską.
Nie piszę tego, by wywoływać hejt w drugą stronę - nikomu tego nie życzę i proszę, nie róbcie tego. Chcę tylko, żebyście wiedzieli, że milczenie w sprawach prywatnych nie zawsze oznacza winę. Czasem to po prostu próba poukładania sobie świata na nowo

Zobacz także: