Burza na chwilę przed finałem Eurowizji. Nieoczekiwany komunikat od dyrektora konkursu
Tuż przed wielkim finałem 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w sieci zapanowało spore poruszenie. Dyrektor konkursu przekazał wiadomość, której chyba nikt się nie spodziewał. Chodzi o jedno z państw.

Za chwilę finał tegorocznej Eurowizji w Wiedniu. Tymczasem w centrum uwagi niespodziewanie znalazła się Rosja. Martin Green, szef EBU i dyrektor konkursu, dał do zrozumienia w rozmowie z dziennikarzem Pablem O’Haną, że powrót Rosji na eurowizyjną scenę nie musi być na zawsze zamkniętym tematem.
Rosja wróci do konkursu Eurowizji?
Rosja została zawieszona w strukturach Eurowizji bezterminowo 25 lutego 2022 r. - dzień po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Od tego czasu Moskwa rozwija własny konkurs muzyczny pod nazwą Intervision. Mimo to co jakiś czas powracają dyskusje na temat tego, czy kraj ten wróci na Eurowizję.
Martin Green wskazał, że EBU to organizacja nadawców i działa według określonych reguł, a nie według politycznych deklaracji. W jego ujęciu kluczowe w przypadku Rosji miało być nie samo prowadzenie działań zbrojnych, tylko to, że rosyjski nadawca nie zdołał wykazać niezależności od władz, co ma stać w sprzeczności z zasadami EBU.
Po drugie, w każdym wymiarze mieliśmy globalny konsensus na temat tego konfliktu, którego absolutnie brakuje przy tym drugim. Możemy to określić, bo jesteśmy organizacją demokratyczną i 70 proc. naszych członków zagłosowało za tym, by Eurowizja była neutralną przestrzenią
Okazuje się jednak, że Green nie zamknął drzwi przed Rosją na stałe. W rozmowie zaznaczył, że „teoretycznie” taka możliwość istnieje, jeśli rosyjska telewizja zachowa lub udowodni niezależność od władzy. Dodał przy tym, że ewentualne przywrócenie członkostwa nie byłoby jego osobistą decyzją, tylko sprawą procedur i głosowania w ramach EBU.
Jesteśmy organizacją złożoną z nadawców, ale nie chcę mówić ''co by było, gdyby''. Jeśli byłby tam jakiś ruch, jeśli znowu byłoby demokratyczne głosowanie na temat członkostwa... to nie moja decyzja
Kontrowersje wokół udziału Izraela na Eurowizji
Warto zaznaczyć, że choć Rosła została usunięta z konkursu Eurowizji, Izrael nadal bierze w nim udział, co rodzi ogromne emocje. Jego reprezentanci są podczas swoich występów wygwizdywani i wybuczani przez publiczność. Green, tłumacząc brak dyskwalifikacji Izraela, przywołał sytuację izraelskiej telewizji KAN. Wskazał, że izraelski rząd miał grozić jej prywatyzacją, a intencją tych działań miało być przejęcie newsroomu.
Zobacz także: Sikora chłodno o szansach Szemplińskiej na Eurowizji. Nie trafi nawet do pierwszej dziesiątki?
Dramatyczne zajście tuż przed finałem Eurowizji 2026! To wydarzyło się tuż po próbie
