Basia Kurdej Szatan o mężu
Artur Zawadzki/REPORTER
Newsy

Barbara Kurdej-Szatan o kryzysie w małżeństwie i nowym etapie w życiu!

Niezwykle szczery wywiad z Basią Kurdej-Szatan. Wielki powrót do telewizji to nie wszystko! Aktorka opowiedziała nam o nowych projektach i wyzwaniach, ale również rodzinie!

Po krótkiej nieobecności wróciła do telewizji. Barbara Kurdej-Szatan (36) poprowadziła „Projekt Cupid”, program randkowy dla osób z niepełnosprawnościami, i wystąpiła w show „Mask Singer”. Choć w jej kalendarzu jest teraz więcej wolnego miejsca, aktorka już wie, jak je zagospodarować.

– Po latach harówki wreszcie mam więcej czasu dla dzieci i męża – cieszy się Barbara.

Nie ukrywa, że jej małżeństwo przeszło wiele kryzysów, ale wyszło z nich obronną ręką. Niedawno Szatanowie przeprowadzili się z podwarszawskiego domu do mieszkania w centrum miasta. – Otwieramy nowy rozdział! – zapowiada aktorka.

Przenieśliście się z domu pod Warszawą do centrum, by ułatwić sobie życie. Ale remont to często stres i kłótnie. Ciężki czas. U was też?

Nie. Może dlatego, że od początku mieliśmy jasny podział obowiązków. Rafał pilnował wszystkich prac budowlanych, a ja odpowiadałam za część wizualną. Całe szczęście mamy podobny gust, więc nie musiałam walczyć o przeforsowanie swoich pomysłów na wnętrza.

Przeprowadzka zbiegła się jednak z nagraniami do „Mask Singer” i operacją Rafała. Jak udało ci się to wszystko pogodzić?

Rzeczywiście przez pierwsze tygodnie wszystko było na mojej głowie, bo Rafał był unieruchomiony po rekonstrukcji kolana i leżał z nogą do góry. Kiedy jeździłam na nagrania „Mask Singer”, grałam spektakle czy kręciłam „Porady na zdrady 2”, pomagała nam niania. Mój grafik nie jest już tak napięty jak kiedyś, więc bez problemu wszystko ze sobą godziłam.

Rafał nie wkurzał się na swoją niemoc?

Oczywiście, że tak, bo nie mógł dźwigać ciężarów ani nosić Henia. Ale był superdzielny! Tuż po przeprowadzce razem rozpakowaliśmy wszystkie kartony. Dopiero potem pojechaliśmy na operację. Śmieję się, że po powrocie Rafał leżał i używał menedżerskiego palca do zarządzania porządkiem, a ja latałam wte i wewte, żeby wszystko jakoś ogarnąć. Ale minęły dwa miesiące i on już gra spektakle!

I jak wam się mieszka w nowym mieszkaniu?

Wspaniale, czujemy dobrą energię tego miejsca. Mamy pod nosem piekarnię, kwiaciarnię, weterynarza, sklepy spożywcze – to bardzo wygodne. Nasi przyjaciele mogą nas częściej odwiedzać i wreszcie nie jest to wyprawa na koniec świata.

Zobacz także: Córka Barbary Kurdej-Szatan pójdzie w jej ślady? "Będę ją wspierać" - mówi aktorka

Walentynki gwiazd: Basia Kurdej Szatan
Instagram/@rafal.szatan_this_is_me

Ta dobra energia przekłada się też na wasze małżeństwo? Rafał powiedział ostatnio, że „staracie się walczyć o swój związek i rodzinę”. Przechodzicie kryzys?

Przeciwnie! Dawno już nie byliśmy szczęśliwi tak jak teraz. Kryzysy zdarzają się wszystkim, na różnych etapach związku, i my też takie mieliśmy. Mamy za sobą naprawdę trudne momenty, w których nie było nam łatwo. Oboje dużo się nacierpieliśmy, ale zawsze miłość wygrywała. 

Wiele par sobie tę walkę odpuszcza…

My nie odpuszczamy. Czasem zachowujemy się jak włoskie małżeństwo i wtedy iskry lecą. Rafał tylko wygląda na spokojnego (śmiech). Fakt, nie zawsze się zgadzamy, ale chcemy o siebie walczyć, być ze sobą, bo czujemy, że wciąż się kochamy. Dzięki temu pokonujemy wszystkie przeciwności losu. Każde z nas miało momenty, że błądziło, nie wiedziało, co z tym życiem dalej zrobić, ale doszliśmy do wniosku, że czujemy się najszczęśliwsi, gdy jesteśmy razem. Nie potrafię funkcjonować i cieszyć się wszystkim dokoła, jeśli nie mam spokoju w głowie i w sercu.

Czyli jednak związek to nieustanna praca?

Absolutnie tak! Dlatego staram się dbać o to, by nasza relacja była dobra, czysta i jasna, żeby nie było między nami niedomówień i złych emocji, które nie znajdują ujścia. Mamy z Rafałem wspaniałe dzieci i dla nich też warto walczyć. Nie zawsze ta walka się udaje i ludzie się rozstają – to też jest OK. Ważne, żeby każdy czuł się szczęśliwy.

Trudne momenty umocniły wasz związek?

Na pewno, ale przede wszystkim nauczyły nas szczerze rozmawiać, bo kiedyś tego nie potrafiliśmy. Rozmawialiśmy o wszystkim, ale nie o tym, z czym czujemy się źle i co nam leży na sercu. I to wylazło po paru latach. W naszym małżeństwie to ja jestem tą, która emocje ma na wierzchu i zawsze mówi, co czuje. Rafał jest bardziej skryty. Musieliśmy wykonać dużą pracę, żeby nauczyć się docierać do siebie nawzajem, odpowiednio komunikować i chować dumę do kieszeni.

Brawo, bo to bardzo trudne.

Kiedyś miałam wrażenie, że jeśli ktoś nie mówi, co czuje, to widocznie nie chce rozmawiać. A to nie tak. Trzeba inaczej zareagować na drugą osobę, żeby do niej dotrzeć, by się otworzyła. Tak, związek to praca, ale za to jaka piękna praca. Po latach bycia razem zbieramy z Rafałem jej plony. Mamy siebie i cudowne dzieci, które dają nam mnóstwo radości.

Hania jest już prawie nastolatką, Henio też rośnie jak na drożdżach. Mówi już „mama”?

No oczywiście, że nie! Mówi „tata”, „kaka”, „gagu”, jest nawet „pepa”. Ale „mama” jeszcze nie. Nic, cierpliwie czekam, aż to słowo przejdzie mu przez gardło (śmiech). Gdy patrzę na moje dzieci, na radość na ich twarzach, kiedy tulę je do snu, czuję się spełnioną mamą.

Basiu, a w jakim momencie życia i kariery dzisiaj jesteś?

Myślę, że w przejściowym. Odnalazłam równowagę, której długo mi brakowało. Wreszcie mam i czas dla rodziny, i czas na pracę. Przez ostatnich osiem lat pracowałam jak szalona, robiłam po kilka projektów naraz, miesiącami nie mając ani jednego dnia wolnego. Ten czas pozwolił mi zdobyć doświadczenie i sprawdzić swoje umiejętności. Wiem już, w czym jestem dobra, a w czym nie, i zamierzam tę wiedzę dobrze wykorzystać.

Basia Kurdej-Szatan z synem na premierze musicalu
TRICOLORS/East News

Podobno planujesz jakiś nowy projekt?

Razem z moją siostrą Kasią pracujemy nad naszym pierwszym wspólnym spektaklem. Niebawem ruszą próby.

Debiutujesz w roli producentki?

Na to wygląda (śmiech). Scenariusz, reżyseria, muzyka – wszystko jest w fazie przygotowań. Tematu sztuki jeszcze nie  zdradzę, żeby nikt nam nie podkradł pomysłu.

Próby nie będą kolidować z twoją pracą w TVN? Słyszałam, że wracasz do telewizji.

Na razie wzięłam udział w „Mask Singer”, ale jeśli pojawi się nowy projekt,najchętniej filmowy lub serialowy, który nie jest tasiemcem, to zgłaszam swoją gotowość. Z zaproszenia do „Mask Singer” skorzystałam z przyjemnością. Kocham śpiewać, muzykę mam w sercu od zawsze. A przyszłość? Wierzę, że co ma być, to będzie, więc jestem spokojna.

Teraz stawiasz głównie na teatr?

Za chwilę będę mieć dwie nowe premiery teatralne, w tym jedną, którą produkuje Ania Mucha. Niebawem zaczynamy próby, a premierę planujemy pod koniec września. Kolejny spektakl będę realizować w Krakowie w Teatrze Variete.

Twoja przyjaźń z Anną Muchą wciąż trwa?

Oczywiście! Znamy się od lat, bardzo się lubimy, wspieramy, ale potrafimy też szczerze rozmawiać. W końcu prawdziwa przyjaźń polega też na tym, że można sobie mówić, co się naprawdę myśli.

Znasz się z Antkiem Królikowskim, spotkałaś się z nim na planie „Porady na zdrady 2”. Co sądzisz o jego ostatnim zachowaniu?

Nie chcę się wypowiadać na ten temat. Bardzo Antka lubię i życzę mu wszystkiego dobrego, przede wszystkim zdrowia.

Niedawno rozmawiałyśmy o fundacji, którą chcesz założyć. Byłam zaskoczona, że ona już działa.

Tak, przygotowywaliśmy się do tego przez kilka miesięcy. Fundację nazwałam „Z Porywu Serca”, bo właśnie dzięki temu powstała. Wspiera Ukraińców i osoby, które trafiły na granicę z Białorusią. Ale także mieszkańców okolic przygranicznych, strażników, którzy np. na granicy polsko-białoruskiej są zmuszani przez swoich przełożonych do pewnych zachowań. Z pomocy fundacji mogą też korzystać ludzie, którzy przyjęli pod swój dach uchodźców i sobie z tym nie radzą.

Na czym konkretnie polega ta pomoc?

Otworzyliśmy dwie linie telefoniczne z pomocą psychologiczną w językach polskim i ukraińskim, by ludzie, którzy zmagają się z traumami – nie tylko wojennymi – i własnym wstydem, mogli z kimś porozmawiać. Pamiętam, że sama też długo krępowałam się poprosić o pomoc specjalistę.

Dlaczego?

Zawsze byłam bardzo silną osobą. Uważałam, że ze wszystkim sobie świetnie radzę. A jednak musiałam zwrócić się o pomoc do terapeuty. I od razu uprzedzę twoje pytanie: nie było to po hejcie, jaki na mnie spłynął kilka miesięcy temu.

Chodziło o problemy w życiu prywatnym?

Nie będę kłamać i mówić, że nie. Psycholog pomógł mi zrozumieć emocje, mechanizmy, którymi się kierowałam, i uspokoił.

Co liczy się teraz dla ciebie najbardziej?

W życiu? Liczą się tylko miłość, rodzina i spełnianie marzeń – swoich i bliskich. Praca jest na drugim miejscu. Pamiętasz taki serial „Statek miłości”? Moja mama zawsze marzyła, żeby takim popłynąć, dlatego niedługo zabieramy dzieciaki, rodziców i teściów w rejs po Morzu Śródziemnym. W końcu w rodzinie siła!

Zobacz także: Barbara Kurdej-Szatan z mężem i synkiem na zakupach w galerii handlowej. Nowe zdjęcia paparazzi

ROZMAWIAŁA: MAGDALENA JABŁOŃSKA-BOROWIK

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan
East News/Mateusz Jagielski

Jaką mamą jest Basia Kurdej-Szatan? Zaczęła mówić o Hani i nagle wtrącił się Rafał! Musicie to usłyszeć

Basia Kurdej Szatan w żółtym garniturze i Rafał Szatan w czarnym
EastNews
Newsy
Znów będą rodzicami! Poznajcie niezwykłą historię miłości Basi i Rafała Szatanów
Znów będą rodzicami! Poznajcie niezwykłą historię miłości Basi i Rafała Szatanów

Czekamy na dziecko – mówi magazynowi „Party” Barbara Kurdej-Szatan. Artystka zdradza, kiedy maleństwo przyjdzie na świat i czy chce, aby przy porodzie obecny był jej mąż Rafał Szatan. A my opowiadamy historię ich miłości. Teraz będzie chłopiec czy druga dziewczynka? Jeszcze nie wiadomo. Od trzech lat dziennikarze pytali Barbarę Kurdej-Szatan (34), czy chce mieć drugie dziecko. Gwiazda najpierw odpowiadała z entuzjazmem, że oczywiście - tym bardziej że jej córka Hania bez przerwy pyta, kiedy będzie miała rodzeństwo. „Jednak zanim zajdę w ciążę, muszę wyleczyć się z boreliozy. Natomiast zdaję sobie z tego sprawę, że rodzeństwo to jest najwspanialsza sprawa, a więc jeśli moje wyniki badań będą pozytywne, myślę, że to będzie odpowiedni moment na drugie dziecko”, mówiła Plejadzie.  Potem, mimo że Barbara słynie z pogodnej natury, te pytania wyraźnie już ją denerwowały. Prosiła dziennikarzy, by podczas wywiadów pomijali temat dziecka. Trudno jej się dziwić – wiadomo przecież, że borelioza utrudnia zajście w ciążę, obniża odporność, nasila uczucie zmęczenia.  Dopiero w grudniu zeszłego roku gwiazda wyjawiła, w jakiej jest sytuacji. „Staramy się już od półtora roku co najmniej, ale nie wychodzi…”, powiedziała w rozmowie dla „Baby by Ann”.  Zobacz także:   Barbara Kurdej-Szatan odsłoniła brzuszek w ciążowej sesji zdjęciowej! "Kwarantannowe zabijanie nudy" Basia Kurdej-Szatan potwierdza ciążę! W końcu jednak się udało! Ale aktorka postanowiła zachować to w tajemnicy przez wiele tygodni. Nie chciała zapeszać. Milczała nawet na początku marca, kiedy pojawiła się na prezentacji wiosennej ramówki Polsatu. Wtedy też dziennikarze pytali ją o ciążę, ponieważ sylwetka artystki wszystkim wydawała się lekko...

Basia Kurdej-Szatan i Rafał Szatan śpiewają razem podczas świątecznego koncertu
East News
Newsy
Basia Kurdej-Szatan wystąpi z mężem w kolejnej edycji "Dance, Dance, Dance"?
Basia Kurdej-Szatan wystąpi z mężem w kolejnej edycji "Dance, Dance, Dance"?

Basia Kurdej-Szatan uczestniczką drugiej edycji „ Dance, Dance, Dance ”? Już w niedzielę wielki finał show , w którym dwie pary - Patricia i Victoria Kazadi oraz Wiktoria Gąsiewska i Adam Zdrójkowski - powalczą o nagrodę główną - 100 tysięcy złotych na cele charytatywne. Finałowy odcinek jak zawsze poprowadzą Barbara Kurdej-Szatan i Tomasz Kammel. Wiele wskazuje jednak na to, że po raz ostatni zobaczymy ich razem w roli gospodarzy tanecznego programu... Dlaczego? Basia Kurdej-Szatan i Rafał Szatan w 2. edycji „Dance, Dance, Dance”? Jeszcze zanim ruszyła 1. edycja „Dance, Dance, Dance”, mówiło się o udziale w show Basi Kurdej-Szatan i jej męża Rafała Szatana. Aktorka i muzyk mieli razem wystąpić w show, ale Rafał doznał kontuzji , która uniemożliwiła mu treningi, dlatego para zrezygnowała z udziału w show. Basia została prowadzącą show, a Marcelina Zawadzka, która początkowo miała być gospodynią programu, została uczestniczką i zatańczyła w parze z Rafałem Maślakiem. Czy teraz to się zmieni i Basia zostanie uczestniczką programu? Jeśli powstanie kolejna edycja, zdrowie dopisze i uda się zgrać terminy zawodowe, chętnie wystąpimy z mężem. Prowadzącą stałam się trochę przez przypadek. Oczywiście bardzo to polubiłam, wręcz pokochałam i się w tym odnalazłam. Robię to więc z przyjemnością, bo uwielbiam tę wytwarzającą się adrenalinę podczas programów na żywo, ale tak naprawdę spełniam się całkowicie, gdy występuję na scenie albo przed kamerą. Mam po prostu artystyczną duszę. Od dziecka szkoliłam się w tym kierunku – szkoła muzyczna, chóry, zajęcia aktorskie itd. Myślę że udział w „Dance Dance Dance” to też wspaniała pamiątka. Z pewnością miło będzie po latach zobaczyć odcinki ze swoim udziałem - zdradziła...

Barbara Kurdej-Szatan w białym golfie
Instagram
Newsy
Wiemy, kiedy Barbara Kurdej-Szatan wraca do "M jak miłość"! Czy zabierze na plan małego Henia ?
Barbara Kurdej-Szatan wraca do "M jak miłość"! Czy zabierze małego Henia na plan?

Na początku roku Barbara Kurdej-Szatan planowała przeprowadzkę do nowego mieszkania w Warszawie. Niestety, prace remontowe się opóźniły i rodzina aktorki zamieszka w nowym lokum najszybciej pod koniec lutego. Ale to nie znaczy, że Basia będzie miała dłuższą chwilę wolnego. Powód? Zdecydowała, że tuż po Nowym roku wraca do pracy! Kiedy doskładnie zobaczymy ją w "M jak miłość"? Na brak zajęć jednak nie będę narzekać, bo w styczniu wracam na plan „M jak miłość”. Sama jestem ciekawa, co scenarzyści dla mnie wymyślą – powiedziała magazynowi „Party” aktorka. A to nie koniec zmian w domu Szatanów! Na początku roku w Łodzi ruszają zdjęcia do musicalu „Pretty Woman”, w którym główną rolę zagra Rafał Szatan . Czy to oznacza, że trzymiesięczny Henio będzie z mamą na planie serialu? Wciąż karmię, dlatego produkcja zadbała, żebyśmy mieli komfortowe warunki i swój kamper – opowiada gwiazda. – Na początku będę miała tylko kilka dni zdjęciowych, ale o pomoc w codziennych obowiązkach poproszę moją mamę – dodaje Kurdej-Szatan. Na razie jednak Basia łaczy obowiązki mamy z nowymi projektami. Niedawno aktorka  i jej siostra Katarzyna wzięły udział w sesji marki Patriotic, dla której Kurdej-Szatan zaprojektowała dresy . Ubrania jej projektu trafią do sprzedaży jeszcze przed świętami. Jakie ma jeszcze plany Basia? Przeczytasz w nowym "Party". Barbara Kurdej-Szatan wraca do "M jak miłość".  

Nasze akcje
Gwiazdy
Newsy
Chcesz dobrze czuć się we własnej skórze tak, jak największe gwiazdy? Działaj metodą małych kroków!
Partner
Skuteczny trening bez wysiłku? Teraz to możliwe!
Newsy
Skuteczny trening to nie tylko siłownia!
Partner
Weleda
Newsy
Kosmetyki, które łączą tradycję z nowoczesnością. Poznaj je!
Partner
Nowości
PartyExtra
Małgorzata Rozenek-Majdan uśmiechnięta
Newsy
Małgorzata Rozenek-Majdan
BZ
Julia Wieniawa w neonowej sukience na lato
Newsy
Julia Wieniawa
BZ
Katarzyna Cichopek na 59 Festiwalu w Opolu
Newsy
Katarzyna Cichopek
BZ
Klaudia El Dursi na plaży
TV-Show
Hotel Paradise
BZ
Ślub od pierwszego wejrzenia x-news
TV-Show
Ślub od pierwszego wejrzenia
BZ
Versace wiosna-lato 2022
Fleszstyle
Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie
Marcelina Zielnik
Gorący trend: Dopamine dressing
Fleszstyle
Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99
Anna Kusiak
Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Niemal identyczne kupisz w Sinsay za 35 zł
Newsy
Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł
Urszula Jagłowska-Jędrejek
Anna Lewandowska w swetrze za ponad tysiąc złotych
Newsy
Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych!
Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel
Moda uliczna wiosna-lato 2022
Fleszstyle
Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl
Marcelina Zielnik