Party Stories
Krystian Ferretti z "Hotel Paradise 3"
Luiza "Hotel Paradise 3"
Małgorzata Rozenek w białym garniturze
Ksiądz wspomina Annę Przybylską
ONS
Newsy

Spowiednik wspomina Przybylską: W ostatnich słowach mówiła o...

Towarzyszył jej do końca

Anna Przybylska odeszła od nas 5 października. Jej śmierć była wstrząsem dla wszystkich fanów i internautów. Również środowisko artystyczne nie jest w stanie pogodzić się z tak ogromną stratą. Niedawno znany reżyser pokazał ostatnią sesję zdjęciową aktorki, która miała wystąpić w jego monodramie kabaretowym. Przypomnijmy: Znany reżyser pokazał ostatnią sesję zdjęciową Przybylskiej. Miała promować ich sztukę

Nie jest tajemnicą, że gdy Przybylska dowiedziała się o swojej chorobie, jej wiara w Boga stała się silniejsza. Aktora przyznała również, że poszła do spowiedzi po 13 latach. W walce z rakiem wspierali ją nie tylko najbliżsi, ale i ksiądz Jędrzej Orłowski, z którym skontaktował się "Super Express". Kapłan w rozmowie z dziennikiem przyznał, że towarzyszył jej do końca. Jego wspomnienia są bardzo wzruszające:

Towarzyszyłem jej w ostatniej drodze. Udzieliłem jej sakramentu namaszczenia chorych i wyspowiadałem. Lekarz natomiast okazał pomoc i taką ludzką wrażliwość. Ania do końca była świadoma. Zmarła w domu. W ostatnich słowach mówiła o dzieciach, rodzinie. Bardzo chciała żyć. Była pod opieką naszego hospicjum. Głównie przebywała w domu. Wtedy jeździliśmy do niej z pomocą. Hospicjum towarzyszyło jej w opiece domowej. Udostępnialiśmy sprzęt, który był potrzebny. Korzystała również z pomocy stacjonarnego domu hospicyjnego, do którego przyjeżdżała w momentach, gdy potrzebowała pomocy przeciwbólowej. Podawaliśmy jej wtedy kroplówki i zostawała na kilka godzin, a potem wracała do swojego domu  - mówi ks. Jędrzej Orłowski, dyrektor Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. 


Pogrzeb Ani odbył się 9 października.

Zobacz: Korwin wspomina pierwsze spotkanie z Przybylską. Widziała ją też kilka miesięcy temu




 

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Korwin wspomina Przybylską
ONS/Akpa
Newsy
Korwin wspomina pierwsze spotkanie z Przybylską. Widziała ją też kilka miesięcy temu
Dziennikarka oddała hołd Annie

Tydzień temu odbył się uroczysty pogrzeb Anny Przybylskiej . Aktorka zmarła po wielomiesięcznej walce z nowotworem, a wiadomość o jej śmierci przyjęto z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem. Odejście gwiazdy mocno poruszyło środowisko filmowe - aktorów, producentów i reżyserów, którzy widzieli ją w kolejnych produkcjach. Przypomnijmy: Znany reżyser pokazał ostatnią sesję zdjęciową Przybylskiej. Miała promować ich sztukę Swoją refleksją na temat Anny i tego, jaką była aktorką i osobą, podzieliła się również Karolina Korwin Piotrowska w najnowszym felietonie w "Grazii". Dziennikarka od razu zastrzega, że nie były przyjaciółkami i nie będzie to kolejne wyznanie wyolbrzymiające ich znajomość. Cofa się jednak pamięcią do ich pierwszego spotkania, do którego doszło już ponad 17 lat temu. Korwin nie ukrywa, że Przybylska była wówczas prawdziwym zjawiskiem.   To była jesień 1997 roku, Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, konferencja "Ciemnej strony Wenus" Radosława Piwowarskiego. Przybylska była wtedy, kiedy polskie kino - delikatnie mówiąc - nie zachwycało, jak objawienie. Jedna na milion. Obdarzona dziecięcym wdziękiem, wielkimi oczami, naturalnie wydatnymi ustami i głosem, który nie pozwalał przejść obojętnie (...) Została natychmiast sensacją festiwalu. Nie było drugiej takiej dziewczyny wśród aktorek w Polsce. Byłam na tym festiwalu jako dziennikarka. Anię spotkałam na bankiecie. Średnia wieku na nim była wysoka, więc szukałyśmy towarzystwa kogoś z podobnym numerem PESEL... Siedziałyśmy potem, w towarzystwie jeszcze kilku osób, obok talerza z kanapkami i piłyśmy drinki. Było wesoło. Z Przybylską, jak czas pokazał, nigdy smutno nie było - czytamy w "Grazii". Karolina miała też okazję widzieć Annę kilka miesięcy temu, podczas wizyty w Trójmieście.   Latem tego roku, kiedy byłam w Gdyni Orłowie,...

Monika Pietrasińska o śmierci Anny Przybylskiej. Siostra Moniki Pietrasińskiej nie żyje
Akpa
Newsy
Podwójna tragedia Pietrasińskiej. Opłakuje nie tylko Przybylską
Żałoba w sercu celebrytki

Śmierć Anny Przybylskiej poruszyła miliony Polaków, a jej znajomi z branży ubolewali nad jej odejściem w licznych wpisach umieszczanych głównie na portalach społecznościowych. Często mogliśmy się z nich dowiedzieć nieznanych dotąd faktów. Przypomnijmy: Znany reżyser pokazał ostatnią sesję zdjęciową Przybylskiej. Miała promować ich sztukę Swoją refleksją podzieliła się też nieoczekiwanie Monika Pietrasińska . Celebrytka emocjonalnie odebrała informację o śmierci aktorki i wyznała, że miesiąc wcześniej walkę z nowotworem przegrała również jej własna siostra. Monika zauważa, że była ona w tym samym wieku, co Anna. Notkę kończy jednak pozytywnie - wyrażając nadzieję, że już niedługo się z nimi zobaczy i to dopiero początek "zabawy". Dokładnie miesiąc temu odeszła tak samo przegrywając tę nierówną walkę...i choc pozostał po Niej smutek,żal,wielkie NIC to jedno jest pewne-to nie koniec,to początek-do zobaczenia dziewczyny - napisała Pietrasińska. Modelka załączyła też zdjęcie Przybylskiej, jak i zmarłej siostry. Zobacz: Pieńkowska i Czarnecki finansowali leczenie Przybylskiej? Zaskakujące fakty Anna Przybylska z dziećmi w "Vivie!":

Jolanta Pieńkowska i Leszek Czarnecki finansowali leczenie Anny Przybylskiej
ONS
Newsy
Pieńkowska i Czarnecki finansowali leczenie Przybylskiej? Zaskakujące fakty
Aktorkę leczono rewolucyjnymi metodami

Od śmierci Anny Przybylskiej minął już tydzień. Sporo kontrowersji wzbudził wywiad lekarza gwiazdy, który zdradził kulisy jej choroby, używając przy tym kilku dość drastycznych sformułowań. Na onkologa spadła ogromna fala krytyki, również ze strony środowiska lekarskiego. Przypomnijmy: Lekarz Przybylskiej może stracić pracę? Środowisko lekarskie zabrało głos Kinga Rusin z kolei w rozmowie z nami przyznała, że Anna była leczona rewolucyjnymi metodami, co dawało nadzieję, iż uda jej się wygrać z chorobą. Zobacz: "Wiedziałam o jej chorobie więcej niż inni" Okazuje się, że związek z tym mogli mieć Jolanta Pieńkowska i Leszek Czarnecki . Jak sugerują portale natemat.pl i gazeta.pl, to właśnie oni mieli finansować bardzo kosztowne leczenie Przybylskiej w Szwajcarii i USA. Skąd takie wnioski? W liście mamy Anny odczytanym na pogrzebie i opublikowany na oficjalnym Facebooku gwiazdy znalazły się w pierwszej kolejności podziękowania właśnie dla Pieńkowskiej i Czarneckiego: Trzpiotka, żywiołowa to tylko kilka określeń Anny. Ona do samego końca była z przyjaciółmi. Dziękuję pielęgniarkom, lekarzom i sąsiadom. Dziękuję Jolancie Pieńkowskiej i Leszkowi Czarneckiemu . Dzię kuję firmom, które wspierały Annę w walce. Dziękuję Radosławowi Piwowarskiemu za pomoc na starcie. Kasi Figurze za pomoc w początkach kariery. Dziękuję Jarkowi Bieniukowi za 13 lat wsparcia. Okazał się być godnym córki Para od 2007 roku prowadzi fundację, która zajmuje się głównie pomocą dla dzieci i młodzieży, ale nie wyklucza innej pomocy w "szczególnych przypadkach", co jest podkreślone w jej oficjalnym statusie. Trzeba przyznać, że ze strony jednego z najbogatszych Polaków był to piękny gest godny naśladowania . Głównym mottem programów realizowanych przez Fundację Jolanty i Leszka Czarneckich jest hasło „Bądź Samodzielny”....

Nasze akcje
Jenny Fairy Midday Coctail
Newsy

Ten stylowy dodatek przeniesie cię w świat wakacji i słodkiego lenistwa!

Partner
piekna-kobieta-bella
Fleszstyle

Jak się czuć pewnie i wygodnie przez cały dzień? Stawiaj na jakość

Partner
huawei-6-band-opaska
Fleszstyle

Asystent i trener personalny w jednym?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

Czy zdrowe i wygodne dziecięce buty nie mogą być modne?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

O tych butach marzy twoje dziecko!

Partner
catering-tajm
Fleszstyle

Pyszne, zdrowe i niebanalne dania z dostawą pod twoje drzwi?

Partner