Reklama

9 maja w Krakowie, podczas wydarzenia Healthy Day, Anna Lewandowska wróciła do jednego z najtrudniejszych doświadczeń w swoim życiu. Trenerka wprost przyznała, że poronienie, którego doświadczyła jeszcze przed narodzinami córek, było dla niej skrajnie bolesnym momentem. Dodała też, że tamten czas nałożył się na wymagający okres w piłkarskiej karierze Roberta Lewandowskiego.

Anna Lewandowska wróciła do tematu utraty ciąży. Padły gorzkie słowa

Wystąpienie w Krakowie miało być opowieścią o przełomowych punktach, które kształtują charakter. Lewandowska zaczęła od wspomnień z życia sportowego: porażka w turnieju karate miała ją emocjonalnie zatrzymać, ale też zmusić do szybkiego powrotu do działania. Zamiast rozpamiętywania, postawiła na konsekwencję i trening, a kolejne starty potoczyły się lepiej.

Przegrana o wejście do ścisłego finału na mistrzostwa świata (...). To był dla mnie najważniejszy rok, najważniejszy moment ever. Ryczałam jak bóbr, byłam poddana. W sobotę przegrałam, w niedzielę ryczałam, w poniedziałek zaczęłam trenować. (...) I następne zawody poszły lepiej. Natomiast pamiętam ten moment, byłam bardzo zrezygnowana i pamiętam, że to mnie bardzo mocno ukształtowało, że pokazało mi taki moment naprawdę chęci poddania się, a potem powiedziałam: „nie, no nie, tyle pracy włożyłam, nie ma opcji”
przekazała.

Chwilę później padł temat zdecydowanie bardziej osobisty. Lewandowska przyznała, że utrata ciąży była drugim momentem, który najmocniej ją zatrzymał i odebrał poczucie kontroli. Podkreśliła, że wydarzyło się to jeszcze przed narodzinami jej dzieci, a wspomnienie tamtego okresu wciąż jest dla niej wyjątkowo trudne. Zaznaczyła też, że ten rok był wymagający dla niej i jej rodziny, bo zbiegł się z trudnym czasem w karierze sportowej jej męża.

Drugi moment to poronienie, które się zdarzyło przed moimi dziećmi. To na pewno dało taki „step back” - w momencie bardzo trudnym, jeśli chodzi o karierę piłkarską mojego męża. To był bardzo trudny dla nas rok
opowiedziała.

Anna Lewandowska opowiedziała o hejcie

Podczas spotkania Lewandowska nie ograniczyła się do jednego wątku. Wróciła również do doświadczenia hejtu, który w pewnym momencie wyraźnie narósł wokół niej. Wprost przyznała, że to ją kosztowało i nie było jej obojętne, ale z czasem nauczyła się oddzielać hałas od spraw naprawdę ważnych.

Myślę, że tego hejtu trochę pojawiło się w obrębie mojej osoby. Ale całe szczęście mieszkam na tyle daleko, że zdołałam już się zdystansować i skupiam się tylko na tych pozytywnych rzeczach, na moich projektach, na mojej pracy i przede wszystkim na mojej rodzinie, na moich dziewczynkach. (...) Ale to mnie trochę przetyrało swojego czasu, nie było mi to obojętne
wyjaśniła.

Trenerka personalna cały czas budzi ogromne emocje. Niedawno Anna Lewandowska została przyłapana w centrum Warszawy. Okazało się, jak się zachowuje, kiedy nikt nie patrzy.

Wątek poronienia nie pojawił się w jej publicznych wypowiedziach po raz pierwszy. Lewandowska ujawniła w listopadzie 2022 roku, że ma takie doświadczenie za sobą, wskazując wtedy na impuls w postaci głośnej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej Polek.

Zobacz także:

Anna Lewandowska w gorzkim wyznaniu. Mówi o trudnym roku
Anna Lewandowska w gorzkim wyznaniu. Mówi o trudnym roku Fot. Rex Features/East News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...