Reklama

Andziaks i Luka na początku stycznia 2026 roku zostali rodzicami po raz drugi. Małego Franco poznali już wszyscy domownicy a także przyjaciele. Niedawno maluch uczestniczył nawet w baby shower u Lil Masti i Tomasza Woźniakowskiego, którzy również spodziewają się synka. Teraz przyszedł czas na pierwsze wakacje z rodzicami i siostrą.

Andziaks i Luka zabrali synka na wakacje

Andziaks i Luka zdecydowali się na pierwsze wakacje w powiększonym składzie. Wraz z synkiem i córeczką sfotografowali się na lotnisku i obwieścili:

Pierwsze wakacje w 4

Ich nowe rodzinne zdjęcie wywołało poruszenie w sieci:

I to się nazywa stylowe wejście w nowy rozdział, samych pięknych wspomnień
Jestem ciekawa, z iloma walizkami wrócicie
Bawcie się dobrze

Niektórzy zastanawiają się, jaki kierunek obrali Trochonowiczowie. Internauci stawiają na wielokrotnie wybierany przez Andziaks i Lukę Dubaj:

Na pewno Dubaj, uciekają do ciepełka, będzie można spokojnie pospacerować z maluszkiem
komentują internauci.

Niektórzy dziwią się, że Andziaks i Luka zdecydowali się na daleką podróż z dwumiesięcznym synkiem:

Nigdy z tak małym dzieckiem, nie zrobiła bym tego sobie

Mały Franco jednocześnie otrzymał mnóstwo komplementów:

Ten maluszek jest tak śliczny, że nie można się napatrzeć

Zamieszanie wokół imienia synka Andziaks i Luki

Andziaks i Luka słyną z tego, że dla swoich dzieci wybierają niespotykane imiona. Ich córeczka, która przyszła na świat w 2020 roku otrzymała imię Charlotte, chociaż wszyscy zwracają się do niej "Charli". Imię dla drugiego dziecka przez długi czas było zagadką dla fanów. Sam Luka dziwił się, dlatego ich wybór wywołuje takie zainteresowanie w sieci. W końcu jednak Andziaks i Luka zdradzili, jakie imię wybrali dla syna. Franco, bo takie imię otrzymał ich syn, było dużym zaskoczeniem dla wielu osób. W Polsce jest ono rzadkością. O zainteresowaniu wokół imienia syna Andziaks, wypowiedziała się Pola Wiśniewska, której synowie również noszą niespotykane imiona. Podsumowała krótko:

Dziś myślę, że nie mogliśmy wybrać lepiej, ale wtedy mierzyliśmy się z publicznym osądem, więc jeszcze raz powtórzę, że jest to decyzja tylko i wyłącznie rodziców i nikt z nas nie powinien czuć się uprawniony do oceniania tak osobistych wyborów. Dajmy każdemu żyć po swojemu.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama