Reklama

Choć udział Sebastiana Fabijańskiego w „Tańcu z gwiazdami” przed rozpoczęciem 18. edycji mógł budzić skrajne emocje w związku z kontrowersyjnymi zachowaniami aktora w przeszłości, dziś aktor może czuć się jako wygrany. Po pięciu odcinkach tanecznego show Polsatu uczestnik zaskarbił sobie sympatię widzów i być może zdobył nowych fanów. Jego występy na parkiecie nie tylko cieszą oko, ale też przychylność jury. W rozmowie z naszą reporterką Fabijański podkreślił, że miał jedną prośbę do produkcji.

Sebastian Fabijański stał się królem disco w „Tańcu z gwiazdami”. Zaskoczył stylizacją

W piątym odcinku Sebastian Fabijański znów rozpalił parkiet „Tańca z gwiazdami” razem z Julią Suryś. Zachwytu nie kryła nawet surowa Czarna Mamba. Jury przyznało aktorowi i jego partnerce tanecznej aż dwie dziesiątki. W rozmowie z naszą reporterką Fabijański przyznał, że musiał się przekonać do zmiany stylizacji, ponieważ na co dzień nie lubi się przebierać.

Musiałem się stać królem disco. Ja mam do stylizowania się podejście dosyć może nudne, może staroświeckie, ale ja nie lubię się przebierać na życie. Ja się ubieram. W momencie, w którym czuję się przebrany… Oczywiście na parkiecie „Tańca z gwiazdami” czuję się przebrany
przyznał.

Fabijański postawił warunki produkcji „Tańca z gwiazdami”?

Podczas wywiadu padło też pytanie o warunki wobec produkcji „Tańca z gwiazdami”. Sebastian Fabijański zaznaczył, że nie uważa się za osobowość, która może wchodzić do studia z żądaniami i wymagać czegokolwiek. Przy okazji z dystansem odniósł się do zamieszania wokół celebrytów, którym może się zawrócić w głowie od pięciu minut sławy.

Nie wiem, czy to były warunki, raczej wola. Nie jestem z gwiazd, które stawiają warunki. Ja nie czuję się, nigdy nie czułem i prawdopodobnie nigdy nie będę czuł się gwiazdą. Nawet gdybym dostał Oscary trzy. Uważam, że taka jest moja funkcja. Wybrałem taką drogę i staram się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak mogę
wyjaśnił.

W dalszej części rozmowy Sebastian Fabijański zdradził natomiast, że miał wolę. Poprosił, by stylizacje nie były przesadzone, aby mógł czuć się komfortowo. Ujawnił też, że pozostaje elastyczny i dzięki programowi sam nieco przesuwa swoje granice, jak było choćby przy okazji piątkowego występu.

Miałem wolę, poprosiłem, żeby te stylizacje były takie, żebym nie czuł się jakoś dziwnie. Ale to się zmieniło, bo ja też otwieram się na różne rzeczy. Na przykład ten ostatni strój. (…) Pełnię taką role. Jeżeli tańczysz i bierzesz w tym udział, to trzeba liczyć się z tym, że czasem musisz wyglądać tak
powiedział.

Zobaczcie naszą rozmowę z Sebastianem Fabijańskim w wideo powyżej.

Zobacz także:

Fabijański miał jedną prośbę do produkcji "TzG". Mocno zaskakuje
Fabijański miał jedną prośbę do produkcji "TzG". Mocno zaskakuje Pawel Wodzynski/East News
Reklama
Reklama
Reklama