Sebastian Fabijański i Julia Suryś pokłócili się po występie w "TzG? Mówią wprost
Sebastian Fabijański w "Tańcu z gwiazdami" coraz mocniej umacnia pozycję faworyta. W duecie z Julią Suryś kilkukrotnie zdobył maksymalne 40 punktów, a tancerka przyznała przed kamerą, że jest widoczny ogromny postęp. A jak uładają się ich relacje? Taneczny duet przyznał się do tego przed kamerami Party.pl.
Sebastian Fabijański w "Tańcu z Gwiazdami" zalicza kolejne spektakularne występy, a niektóre z nich są traktowane jako jedne z najmocniejszych momentów tej edycji. W parze z Julią Suryś za walca wiedeńskiego zgarnął komplet punktów od jurorów. Po występie tancerka nie ukrywała, że to dla niej również wyjątkowa chwila i cieszy się z ich postępów. A jak uklada się ich zawodowa relacja? Są zgrzyty? Sebastian Fabijański nie owija w bawełnę.
Sebastian Fabijański w "Tańcu z Gwiazdami" odsłania inną twarz
Julia Suryś w wywiadach podkreśla, że szczególnie docenia podejście Fabijańskiego do treningów w "Tańcu z Gwiazami". Ceni jego konsekwencję, uważność na wskazówki i gotowość do wprowadzania poprawek. To ważny detal, bo w "Tańcu z Gwiazdami" często wygrywa nie tylko talent, ale też charakter i umiejętność pracy pod presją.
Co więcej, udział w "Tańcu z Gwiazdami" wiele zmienił dla Sebastiana Fabijańskiego, który do tej pory bywał bohaterem głośnych nagłówków i budził emocje związane zarówno z życiem prywatnym, jak i publicznymi wypowiedziami. Według niego program daje przestrzeń, by widzowie zobaczyli go inaczej niż przez pryzmat ciężkich, mrocznych ról i trudnych doświadczeń życiowych. Aktor ocenia, że publiczność zaczęła otwierać się na niego, co bardzo docenia.
Sebastian Fabijański i Julia Suryś kłócą się w "Tańcu z Gwiazdami"
Sebastian Fabijański w rozmowie z reporterką party.pl Simoną Stolnicką zdradził jak dogadują się z Julią Suryś. Jak wiadomo, codziennie spędzają wiele godzin razem. Reporterka zapytała ich, czy po występie w ostatnim odcinku "Tańca z Gwiazdami" doszło między nimi do "spiny".
Nie, my raczej nie mamy spin, jak coś to się droczymy
Mamy w ogóle bardzo podobne poczucie humoru. Między nami jest tak dobry klimat, jest tak jasne wszystko, że my bardzo dobrze sobie życzymy, bardzo ciepło o sobie myślimy... Nikt nie chce dla nikogo źle
Okazuje się, że aktor czasem spontanicznie powie coś, co mocno szokuje otoczenie, ale z Julią Suryś wzajemnie rozumieją swoje sarkastyczne poczucie humoru:
Ja czasem po prostu mam tak, że coś palnę jakiegoś spontanicznego. My mamy takie sarkastyczne... Ja palnę coś, czasem Julia coś palnie
Koniecznie obejrzyjcie całą rozmowę z Julią Suryś i Sebastianem Fabijańskim i sprawdźcie, co jeszcze nam powiedzieli.
Zobacz także:
- Wpadka Fabijańskiego w "TzG". Mówił o Suryś i Sytej, a Sykut nie mogła przestać się śmiać
- Najpierw Natsu, a teraz Kędzierski. Jurorka "TzG" zrobiła to na wizji

