W ostatnim odcinku "Tańca z Gwiazdami" z programem pożegnali się Magdalena Tarnowska i Dominik Smaruj. Sporo emocji wzbudził również maraton boogie-woogie, w którym do wygrania był immunitet zapewniający awans do kolejnego odcinka bez konieczności udziału w głosowaniu widzów. Nagrodę zgarnęli Piotr "Guma" Gumulec i Julia Suryś. W rozmowie z naszą reporterką para opowiedziała o emocjach towarzyszących im w tym wyjątkowym momencie.
"Taniec z Gwiazdami". Piotr Gumulec nie krył wzruszenia po ostatnim odcinku. "Bardzo się ucieszyłem"
Po zejściu z anteny Piotr "Guma" Gumulec i Julia Suryś porozmawiali z reporterką Party.pl Simoną Stolicką. Nie da się ukryć, że dla tancerki i kabareciarza był to wieczór pełen wrażeń.
Fantastycznie się czułem i czuję nadal, że nie musieliśmy przeżywać tej dogrywki, bo to było naprawdę dla nas, obserwujących to z boku, zaangażowanych w program, było to bardzo stresujące, więc no wyobrażam sobie, co musieli przeżywać nasi koledzy i koleżanki. Bardzo się ucieszyłem, znaczy, było to dla mnie totalnie zaskakujące i takie nie do wiary. Rzeczywiście się trochę wzruszyłem, bo nie spodziewaliśmy się tego. Nawet nie chodzi o ten immunitet, ale nie spodziewałem się w najśmielszych snach, najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że będziemy 1 listopada w "Tańcu z Gwiazdami" - mówił.
Później mikrofon przejęła Julia Suryś. Tancerka jest pod ogromnym wrażeniem tego, jak z odcinka na odcinek rozwija się Gumulec.
Ja przede wszystkim jestem bardzo, bardzo dumna z ciebie Piotr, bo tak naprawdę ludzie widzą tylko taki progres i taki efekt tego, co się dzieje, ale tylko ja tak naprawdę widzę, co się dzieje na sali. Sam ze swoimi jakimiś przeciwnościami, słabościami, ze swoją głową, ze swoim ciałem. I widzę, że za każdym razem tę walkę wygrywasz, więc naprawdę szacunek - zachwalała Suryś.
Zobacz też: