Justyna Steczkowska wprost o konflikcie z Kayah: "Nie rozmawia ze mną"
Medialne spięcie między Justyna Steczkowska a Kayah odbiło się szerokim echem w sieci i wywołało falę komentarzy. Po całej sytuacji pojawiły się pytania, czy wokalistki miały już okazję porozmawiać i wyjaśnić sobie nieporozumienia oraz złagodzić napiętą atmosferę.
Ostatnie napięcie między Kayah a Justyna Steczkowska odbiło się szerokim echem w mediach i wywołało lawinę komentarzy w sieci. Wielu fanów zastanawia się dziś, czy artystki zdecydują się zażegnać konflikt i zakopać topór wojenny. O możliwym pojednaniu była reprezentantka Polski na Eurowizji opowiedziała przed naszą kamerą.
Justyna Steczkowska i Kayah mają konflikt?
Medialne napięcie między Justyna Steczkowska a Kayah narosło po komentarzach dotyczących eurowizyjnego występu Steczkowskiej i całej dyskusji wokół stylu jej show. Iskrą zapalną miały być słowa Kayah, która chwaląc inny występ na Eurowizji, zasugerowała, że "dobry performance można zrobić bez tanich wygibasów i latania w przestworzach", co internauci i media od razu powiązali z widowiskową oprawą sceniczną Steczkowskiej.
Po tej wypowiedzi w sieci wybuchła fala komentarzy, a sama Steczkowska miała odebrać ją jako przytyk w swoją stronę i odpowiedzieć w mediach społecznościowych, co tylko podgrzało atmosferę. Obie artystki zaczęły być zestawiane w medialnych analizach, a temat szybko urósł do rangi "muzycznego sporu", choć w tle pojawiały się też głosy, że cała sytuacja została rozdmuchana przez interpretacje internautów i branżowe portale plotkarskie.
Czy była reprezentantka Polski na Eurowizji miała już okazję porozmawiać ze swoją koleżanką z branży?
Kayah ze mną nie rozmawia. Przepraszam was bardzo, musisz zadać to pytanie Kayah. Myślę, że wszystko zostało powiedziane
W pewnym momencie Justyna Steczkowska zwróciła się bezpośrednio do Kayah. Szczegóły w naszym materiale wideo.
Zobacz także:
- Zaskoczenie na Polsat Hit Festiwalu. Wbili szpilkę Chylińskiej, a na scenę weszła Roxie Węgiel
- Tuż przed rozpoczęciem festiwalu w Sopocie doszło do wypadku. Wiemy, co się stało
